Centralne obchody XXI Dnia Islamu w Kościele katolickim

26 stycznia 2021 roku przypada XXI Dzień Islamu w Kościele katolickim w Polsce. Obchodzony tradycyjnie po zakończeniu Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, nawiązuje do tematu przesłania Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego, kierowanego do wyznawców islamu na zakończenie muzułmańskiego miesiąca postu, ramadanu. Tegoroczne hasło Dnia Islamu w Kościele katolickim w Polsce brzmi: „Chrześcijanie i muzułmanie: razem chroniąc miejsca kultu”.

W związku z pandemią tegoroczne centralne obchody XXI Dnia Islamu (połączone z lokalnymi) odbędą się online 26 stycznia 2021 r. (wtorek) o godz. 18:00 z transmisją na YouTube.

Program:

I Powitanie i wprowadzenie – bp Henryk Ciereszko

II Dwugłos chrześcijańsko-muzułmański “Chrześcijanie i muzułmanie: wspólnie chroniąc miejsca kultu”

– ze strony katolickiej – o. Ireneusz Ledwoń OFM

– ze strony muzułmańskiej – imam Arkadiusz Miernik

III Wspomnienia o tych, którzy odeszli

– wspomnienie o Macieju Musie Konopackim – imam Rafał Berger

– wspomnienie o muftim Nidalu Abu Tabaqu – bp Damian Muskus i imam Jabbar Koubaisy

IV Czytania z Ksiąg Świętych

– czytania z Biblii

– czytania z Koranu

V Modlitwy i znak pokoju

– du’a – muzułmańska modlitwa spontaniczna

– modlitwa wiernych zakończona modlitwą „Ojcze nasz”

– znak pokoju

VI Zakończenie

Więcej informacji na stronie Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów: http://www.radawspolna.pl/

Rada ds. Dialogu Ekumenicznego i Międzyreligijnego Archidiecezji Krakowskiej

Franciszek: Słowo Boże to list miłosny napisany przez Tego, który zna nas jak nikt inny

„Nie rezygnujmy ze Słowa Bożego. Jest to list miłosny napisany dla nas przez Tego, który zna nas jak nikt inny: czytając je, słyszymy na nowo Jego głos, widzimy Jego twarz, otrzymujemy Jego Ducha” – stwierdził papież w homilii, którą podczas Mszy św. sprawowanej w bazylice watykańskiej z okazji Niedzieli Słowa Bożego odczytał abp Rino Fisichella. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji zastąpił Franciszka, który z powodu nawrotu rwy kulszowej nie mógł sprawować publicznie Eucharystii.

Nawiązując do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Mk 1, 14-20) Ojciec Święty zaznaczył, że motywem przewodnim przepowiadania Jezusa była prawda: „Bóg jest blisko”. Dlatego winna być ona stałym elementem życia i przepowiadania chrześcijańskiego. „Przed wszystkim trzeba uwierzyć i głosić, że Bóg zbliżył się do nas, że zostaliśmy obdarzeni łaską, «dostąpiliśmy miłosierdzia»” – podkreślił papież.

Następnie Franciszek wskazał, że Słowo Boże pociesza, czyli przebywa z tym, kto jest sam, jest to Słowo pocieszenia, ale i nawrócenia, ponieważ wraz z Jego bliskością kończy się czas, w którym oddalamy się od Boga i od innych. Zatem „kto słucha Słowa Bożego, otrzymuje zbawienny zwrot egzystencjalny: odkrywa, że życie nie jest czasem wystrzegania się innych i chronienia siebie, ale okazją do wyjścia na spotkanie innych w imię Boga bliskiego. Tak więc Słowo, zasiane na glebie naszego serca, prowadzi nas do zasiewania nadziei poprzez bliskość. Właśnie tak, jak Bóg czyni z nami” – stwierdził Ojciec Święty.

Przypominając, że Jezus mówi do rybaków z Galilei, ludzi prostych, mieszkających na peryferiach papież podkreślił, że w ten sposób Pan pragnie nam powiedzieć, że wszyscy mogą otrzymać Jego Słowo i spotkać się z Nim osobiście. Oznacza to, że Słowo Boże dociera do wszystkich i do każdej dziedziny życia.

Franciszek dodał, że Pan Jezu szuka nas tam, gdzie jesteśmy, kocha nas takimi, jakimi jesteśmy i cierpliwie towarzyszy naszym krokom. „Swoim Słowem chce nas skłonić do zmiany kursu, abyśmy przestali wegetować i za Nim wypłynęli na głębię” – zaznaczył Ojciec Święty.

Na zakończenie papież zaapelował: „Nie rezygnujmy ze Słowa Bożego. Jest to list miłosny napisany dla nas przez Tego, który zna nas jak nikt inny: czytając je, słyszymy na nowo Jego głos, widzimy Jego twarz, otrzymujemy Jego Ducha. Słowo przybliża nas do Boga: nie trzymajmy go z dala. Nośmy je zawsze przy sobie”.

Zachęcił do zdecydowania, by wyłączyć telewizor a otworzyć Biblię; zamknąć komórkę i otworzyć Ewangelię. „To sprawi, że poczujemy, iż Pan jest blisko nas i napełni nas odwagą na drodze życia” – czytamy w zakończeniu homilii Franciszka.

Źródło: ekai.pl

Przewodniczący Episkopatu: Biblia jest słowem żywym i aktualnym

Niedziela Słowa Bożego ma zwrócić uwagę na to, by Biblia nie była słowem z przeszłości, lecz słowem żywym i aktualnym – powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w homilii Mszy św. w kościele parafialnym w Połajewie, którą sprawował z okazji XXI Międzynarodowego Spotkania Kolędników Dudziarzy, w II Niedzielę Słowa Bożego.

Przewodniczący Episkopatu podkreślił, że Niedziela Słowa Bożego ma zwrócić uwagę na to, „by Biblia nie była słowem z przeszłości, lecz słowem żywym i aktualnym, gdzie sam Bóg przemawia do swojego ludu i sam Chrystus głosi swoją Ewangelię”.

Abp Gądecki zaznaczył, że „bez Pisma Świętego wydarzenia z misji Jezusa oraz Jego Kościoła są niemożliwe do odczytania. Natomiast bez Chrystusa, który nas oświeca, niemożliwe jest zrozumienie głębi Pisma Świętego”.

BP KEP

Publikujemy pełny tekst homilii:

Niedziela Słowa Bożego. 3 niedziela zwykła „B” (Połajewo – 24.01.2021).

W dniu dzisiejszym przeżywamy w Kościele powszechnym Niedzielę Słowa Bożego. Niedziela ta została ustanowiona przez Papieża Franciszka (Aperiut illis) i wyznaczona na 3. niedzielę okresu zwykłego w ciągu roku. Ma ona przyczynić się do budzenia świadomości niezastąpionej roli Pisma Świętego w życiu ludzi wierzących. Ma zwrócić uwagę na konieczność osobistej więzi ze świętymi Pismami, na ich interpretację w liturgii i katechezie, a także w badaniach naukowych. Na to, by Biblia nie była słowem z przeszłości, lecz słowem żywym i aktualnym, gdzie sam Bóg przemawia do swojego ludu i sam Chrystus głosi swoją Ewangelię. Byśmy mogli coraz bardziej kochać słowo Boże, przekonani o jego życiodajnej wadze dla naszej tożsamości. Bez Pisma Świętego wydarzenia z misji Jezusa oraz Jego Kościoła są niemożliwe do odczytania. Natomiast bez Chrystusa, który nas oświeca, niemożliwe jest zrozumienie głębi Pisma Świętego. Zmartwychwstały Pan – zanim wstąpił do nieba – aperuit illis sensum, ut intellegerent Scripturas, tj.  „oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma” (Łk 24,45). O to samo oświecenie, jakiego uczestnikami stali się uczniowie Pana, prosimy także my, abyśmy umieli docenić prawdziwą moc słowa Bożego, przemieniającego nasze życie.

Wnikając w treść dzisiejszych czytań dostrzegam w nich cztery podstawowe tematy: najpierw słowo Boże jawi się nam jako słowo wzywające do nawrócenia, po wtóre – jako słowo wzywającym do pójścia za Chrystusem, po trzecie – jako słowo napominające, wreszcie – w kontekście dzisiejszego połajewskiego spotkania – jako słowo otwarte na muzykę.

  1. SŁOWO NAWRÓCENIA (Jon 3,1-5.10)

A zatem pierwszy temat to słowo nawrócenia. Księdze Jonasza słyszymy o Słowie Bożym („Pan przemówił do Jonasza … tymi słowami”), wzywającym proroka Jonasza do głoszenia grzesznym mieszkańcom Niniwy słowa wzywającego do nawrócenia. Prorok udaje się do Niniwy: „Wołał, i głosił”: „Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona”.

Dla izraelskiego proroka posłuszeństwo Słowu Bożemu nie było wcale łatwe, bo mieszkańcy Niniwy byli okrutnymi prześladowcami Izraela. To oni najechali Lud Boży i wzięli go w niewolę. Ukarali Izraelitów „ponad miarę”, bardziej niż oni na to zasługiwali. Ponadto mieszkańcy Niniwy stali się ewidentnym symbolem grzeszników: „więcej niż 120 tysięcy ludzi, którzy nie odróżniają swej prawej ręki od lewej” (Jon 4,11). Inaczej mówiąc Niniwici byli jak dzieci, którzy nie odróżniają dobra od zła. Przyczynianie się do ich ocalenia, nie zgadzało się z poczuciem sprawiedliwości proroka Jonasza.

A jednak Pan Bóg pragnie zbawić wszystkich ludzi bez wyjątku. Ta myśl o powszechnej woli zbawienia dotyczącej wszystkich narodów doszła już wcześniej do głosu w Księdze Jonasza w scenie burzy na morzu, podczas której Jonasz znajduje się razem z bałwochwalcami na pokładzie tego samego statku, miotanego falami i bliskiego zatonięcia. „Przerazili się więc żeglarze i każdy wołał do swego bóstwa” (Jon 1,5). Gdy jednak morze się nie uspokoiło, dowiadują się, że istnieje Bóg Izraela,  natychmiast więc wołają do Niego: „O Jahwe, prosimy, nie pozwól nam zginąć” (Jon 1,14). Ich modlitwy zostały wysłuchane a życie ocalone, po czym: „Złożyli dla Jahwe ofiarę i uczynili śluby” (Jon 1,16). Scena ta służy ukazaniu procesu metanoi, nawrócenia, przemiany pogan ufających własnym bogom, w czcicieli Boga Izraela.

Właściwie jest tam wyrażona nie tylko myśl o ocaleniu pogan, ale także o wstawiennictwie Jonasza. Marynarze zostali ocaleni „ze względu na życie tego człowieka”, ze względu na wyrzuconego przez nich za burtę Jonasza (Jon 1,14).  Ocaleli ze względu na misję, jaką miał Jonasz do wykonania w Niniwie.

Gdy więc prorok dotarł wreszcie do Niniwy: „Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: [ἐκήρυξε καὶ εἶπεν] ‚Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona'”. „Niech każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą [popełnia]  swoimi rękami” (Jon 3,8). Tak wołał do nich Jonasz, a oni uwierzyli Bogu: „ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego”. Gdy tylko Niniwici się nawrócili – przez post i modlitwę – od swego złego postępowania, Jahwe ocalił ich życie i nie zburzył ich miasta. W ten sposób została przedstawiona  nauka o powszechnym miłosierdziu Bożym, jakie przeznaczone jest dla wszystkich pokutujących i odwracających się od swoich złych czynów (Jon 3,10).

  1. SŁOWO POWOŁANIA (Mk 1,14-20)

Drugi temat to słowo powołania, słowo powołujące. Kto się nawrócił, ten ma szansę stać się człowiekiem powołanym. W kontekście głoszenia Dobrej Nowiny zostaje to zapowiedziane przez  słowo powołujące, skierowane najpierw do Szymona Piotra i Andrzeja: „Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: ‚Pójdźcie za Mną, [δευτε οπισω μου] a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi'”. I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim” (Mk 1,16-18).

Jest to scena powołania konkretnych ludzi, znanych z imienia i zajęcia. Tak Jezus spotyka swoich przyszłych uczniów w ich codzienności. Inicjatywa znajduje się wyłącznie po Jego stronie: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i aby owoc wasz trwał” (J 15,16). Jezus dostrzegł ukryte w ich sercu pragnienia: „Pójdźcie za Mną”. „Pójść za” Jezusem (akolouthein) znaczy przylgnąć do Nauczyciela, utożsamić się z Nim i naśladować Jego przykład (por. Mt 10,38; 16,24; J 12,26; 21,22). W ślad za spojrzeniem Jezusa idzie jego słowo powołania i obietnicy (por. Rdz 12,1nn). Jezus najpierw ich powołuje a następnie obiecuje zmianę ich tożsamości; staną się rybakami ludzi. Szymon i Andrzej – idąc za Jezusem – odkryją, że warto jest oddać własne życie, aby innych ocalić. Tak więc, powołanie to zaproszenie od Boga, aby służyć czemuś większemu niż my sami. „I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim”. Natychmiastowa odpowiedź nie była wyrazem ich wyrachowania, ale porywem serca, które decyduje się zaufać słowu Jezusa bardziej niż własnym kalkulacjom (por. Łk 5,4).

W przypadku powołania dwóch następnych uczniów (Jakuba i Jana) powtarza się ten sam schemat: przyszedł – ujrzał – powołał – zostawili – poszli za nim. Przyglądając się dwóm następnym kandydatom na uczniów Jezus odkrył, że i oni są gotowi przyjąć wezwanie, dlatego ich powołał  [εκαλεσεν αυτους]. Tym razem jednak – oprócz przywiązania do pracy rybaka – Ewangelista podkreśla silną więź Jakuba i Jana z ich ojcem Zebedeuszem (por. Mk 10,22; Łk 9,59.61). Pomimo tej więzi rodzinnej, Jan i Jakub pozostawiają swego ojca razem z najemnikami, przekreślając tym samym nadzieje na trwanie rodzinnego interesu i bezpieczną starość. Ważniejsza dla nich byłą obietnica Jezusa: „nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól – z powodu Mnie i z powodu Ewangelii – żeby nie otrzymał stokroć więcej […], a życia wiecznego w czasie przyszłym” (Mk 10,29-30).

Powołując nas „słowo Boże nie przeciwstawia się […] człowiekowi, nie niszczy jego autentycznych pragnień, co więcej, oświeca je, oczyszczając i doprowadzając do spełnienia” (VD, 23). „…tam, gdzie człowiek, choć ułomny i grzeszny, otwiera się szczerze na spotkanie z Chrystusem, rozpoczyna się radykalna przemiana: „Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi” (J 1,12); (VD, 50). To właśnie święci i błogosławieni wszystkich czasów są najgłębszym potwierdzeniem prawdziwości przemieniającej mocy Słowa Bożego. Oni pozwolili się najpierw temu słowu kształtować poprzez słuchanie, czytanie i wytrwałe jego rozważanie. Wielkie dzieła w historii Kościoła zawsze rodziły się w relacji do Pisma Świętego (por. VD, 48).

„Skoro cały lud Boży jest ludem „posłanym”, to […] „misja głoszenia słowa Bożego jest zadaniem wszystkich uczniów Jezusa Chrystusa wynikającym z ich chrztu”. „Nikt z wierzących w Chrystusa nie może czuć się zwolnionym z tej odpowiedzialności, która wynika z sakramentalnej przynależności do Ciała Chrystusa. Świadomość ta powinna być rozbudzana w każdej rodzinie, parafii i, wspólnocie, stowarzyszeniu i ruchu kościelnym. Cały Kościół jako tajemnica komunii jest zatem misyjny i każdy, zgodnie ze swoim stanem życia, jest powołany do tego, by wnieść znaczący wkład w głoszenie chrześcijańskiego orędzia” (VD, 94).

Na tej misyjnej drodze: „Istnieje ścisły związek między świadectwem Pisma jako zapisem tego, co słowo Boże mówi o sobie, a świadectwem życia wierzących. Jedno zakłada drugie i do niego prowadzi. Świadectwo chrześcijańskie przekazuje słowo, o którym mówią Pisma. Pisma z kolei objaśniają świadectwo, które, dawane własnym życiem, stanowi powołanie chrześcijan. W ten sposób ci, którzy spotykają wiarygodnych świadków Ewangelii, przekonują się o skuteczności słowa Bożego w tych, którzy je przyjmują” (VD, 97).

Odkrycie tego, że słowo Boże ma centralne znaczenie w życiu chrześcijanina, pomaga nam odnaleźć i poświęcić nasze siły nowej ewangelizacji, zwłaszcza tam, gdzie Ewangelia została zapomniana albo spotyka się z rozpowszechnioną obojętnością z powodu szerzącego się sekularyzmu (VD, 122).

  1. SŁOWO NAPOMNIENIA (1Kor 7,29-31)

Trzecia sprawa to słowo napomnienia. Kto się nawrócił i został powołany przez Jezusa, ten nie powinien lekceważyć słowa Bożego napominającego. Mówię wam, bracia, to jest stosowny czas na zwijanie żagli, bo oto zbliżamy się do portu. „Przemija bowiem postać tego świata”. Czas jest krótki, życie zmierza do końca, niebawem stąd odejdziemy. W związku z tym – jako chrześcijanie – winniśmy zachować postawę eschatologicznej powściągliwości (εγκρατεια).

Powyższe napomnienie dotyczyło sytuacji wspólnoty korynckiej, w której rywalizacja, konflikty, rozwiązłość, wzajemne oskarżanie się, samopotępienie i mnóstwo wątpliwości niszczyły owoce apostolskiego kerygmatu. Jak żeglarz zwijając żagle eliminuje wiatr, czyli energię popychającej łódź do przodu, tak koryntianie potrzebują wyrzec się tego, co fałszywie uznali za siłę napędową ich życia. Inaczej za cel swego życia będą uważali to, co jest tylko narzędziem służącym do umocnienia ich więzi z Bogiem.

„Niech więc nikt nie rozpacza nad ubóstwem, ani niech się nie chełpi swoim bogactwem, a ci, którzy wiele posiadają, niech nie korzystają ze swych bogactw w rozpuście i marnotrawstwie, lecz niech czerpią z nich tylko to, co niezbędnie konieczne. […] ‚Przemija bowiem postać tego świata’ [το σχημα του κοσμου]. Nie będzie już uprawy roli i żeglugi po morzach, nie będzie władzy królewskiej i wojskowej, nie będzie niewolników i panów, nie będzie rzemiosł i nauk, nie będzie ubóstwa i bogactwa. Z takich bowiem i tym podobnych spraw składa się doczesne życie. […] Wskazawszy zaś na krótkość życia, święty Apostoł dodaje: ‚Chcę, abyście byli wolni od troski'” (Teodoret z Cyru, Komentarz do 1 i 2 Listu do Koryntian, II, 1 Kor 7).

Bycie z Panem, trwanie w Nim i przy Nim stanowi jedyny uszczęśliwiający fundament naszego życia. Płynąc łodzią Kościoła wielokrotnie musimy powracać do prawdy, że to nie wiatr tego świata jest jej siłą napędową, ale jest nią obecność Chrystusa. To nie nasze wysiłki, nasze zasługi, nasze dobre uczynki, także nie nasza pobożność, radość czy nasze cierpienia są źródłem mocy Kościoła, „to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z Jego wolą” (ks. Maciej Warowny).

  1. SŁOWO I MUZYKA

Czwarty i ostatni dzisiejszy temat to związek słowa Bożego z muzyką w Kościele. Dzisiejszej liturgii Mszy św. towarzyszy muzyka i to muzyka bardzo specyficzna kapel dudziarskich. Pojawienie się tego instrumentu w połajewskiej świątyni bierze swój początek ze sceny przedstawionej na tutejszym renesansowym tryptyku zatytułowanym „Pokłon pasterzy”. Tryptyk ten przedstawia scenę Bożego Narodzenia, gdzie jeden z pasterzy przybyłych do żłóbka trzyma w rękach właśnie dudy. I oto dzisiaj – pod połajewskim tryptykiem, będącym jedną z najstarszych scen Bożego Narodzenia (Mateusz Kossior, Poznań 1572 r.) – spotkają się zaproszone kapele dudziarskie, by świętować Narodzenie Pańskie. To już XXI spotkanie dudziarzy pozwala ożywiać i popularyzować zanikającą staropolską tradycję żywego kolędowania przy żłóbku i chodzenia z kolędą po domostwach z instrumentami dudowymi. W tym roku – z uwagi na panującą jeszcze pandemię odbywa się ono w bardzo ograniczonych ramach.

Instrument ten wspominam z wielkim rozrzewnieniem, odkąd wiele lat  – w okresie Bożego Narodzenia – przysłuchiwałem się włoskim dudziarzom, którzy zbierali się na Schodach Hiszpańskich w Rzymie przy przepięknej starorzymskiej szopce, napełniając przestrzeń ich muzyką. Dzięki temu każde rzymskie Boże Narodzenie kojarzy mi się z dudziarzami i z pieśnią Tu scendi dalle stelle („Zstępujesz z gwiazd, o Królu nieba”).

Ten bardzo stary instrument pojawia się trzykrotnie w Księdze Daniela: „Zebrali się więc satrapowie, namiestnicy, rządcy, radcy, skarbnicy, sędziowie, prawnicy i wszyscy zarządcy prowincji na poświęcenie posągu wzniesionego przez króla Nabuchodonozora i ustawili się przed posągiem, który wzniósł król Nabuchodonozor. Herold zaś obwieszczał donośnie: ‚Rozkaz dla was, narody, ludy, języki; w chwili, gdy usłyszycie dźwięk rogu, fletu, lutni, harfy, psalterium, dud (συμφωνίας; zampogna) i wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych, upadniecie na twarz i oddacie pokłon złotemu posągowi, który wzniósł król Nabuchodonozor. Kto by nie upadł na twarz i nie oddał pokłonu, zostanie natychmiast wrzucony do rozpalonego pieca’. W chwili więc, gdy dał się słyszeć dźwięk rogu, fletu, lutni, harfy, psalterium, dud i wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych, wszystkie narody, ludy, języki padły na twarz, oddając pokłon złotemu posągowi, który wzniósł król Nabuchodonozor” (Dn 3,3-7; 10.15). Idzie więc o instrument znany już w czasach helleńskich, albo jeszcze wcześniejszych (VII wiek a.C.).

Św. Augustyn – w swoim dialogu O muzyce (387-391) – twierdził, że początkiem muzyki jest fascynacja ładem i porządkiem, jakie panuje w widzialnym wszech­świecie. W wyniku tej fascynacji Grecy nazywali wszechświat kosmosem; kosmos, ponieważ kosmos w greckim języku znaczy „porządek„. Ów tajemniczy ład i porządek sprawia, że jesteśmy – a ściśle mówiąc, możemy i powinniśmy być – ludźmi pięknego ducha, zdolnymi do tworzenia rzeczy pięknych (por. Antonina Karpowicz-Zbińkowska).

Dzisiejsza– w Niedzielę Słowa Bożego – obecność dudziarzy skłania nas do prostej refleksji nad relacją słowa Bożego do muzyki, jaka pojawia się podczas sprawowania świętej liturgii. O tym związku przypomina nam dawna scena nawrócenia św. Augustyna, którą w swoich Wyznaniach pisał: „Ileż razy płakałem, słuchając hymnów Twoich i pieśni, wstrząśnięty błogim śpiewem Twego Kościoła. Głosy te wlewały się do moich uszu, a gdy Twoja prawda ściekała kroplami do serca, parowało z niego gorące uczucie pobożnego oddania. Z oczu płynęły łzy i dobrze mi było z nimi” (Wyznania, Kraków 2009, s. 255). Święty ten aprobował w Kościele tylko taką muzykę i śpiew, dzięki którym – przyjemności doznawane przez uszy – wznosiły słabego ducha ludzkiego ku większej pobożności (Wyznania, X,33.50).

Tak, słowo Boże ubogacone muzyką ma rzeczywiście wielką moc oddziaływania nie tylko na zmysły człowieka, ale przede wszystkim na jego umysł i serce, bo tam dokonuje się spotkanie Boga z człowiekiem. Gdzie słowo Boże zdaje się być bezsilne, tam przychodzi z pomocą muzyka (Claude Debussy). I nie idzie jedynie o względy estetyczne, ale o żywe wyrażanie wiary, której celem jest większa chwała Boża i uświęcenie wiernych. Rosyjski kompozytor Igor Strawiński zauważył nawet, że „muzyka jest w stanie chwalić Boga lepiej niż budynki kościołów, dekoracje i piękne ornamenty”.

ZAKOŃCZENIE

Na  koniec, prośmy Ducha Świętego, aby każdy nasz dzień był kształtowany przez spotkanie z Chrystusem, Słowem Bożym (Kol 1,17). Wyciszmy się, aby słuchać słowa Pańskiego i nad nim medytować, by ono w nas żyło i do nas mówiło przez wszystkie dni naszego życia. W ten sposób także my będziemy mogli uczestniczyć w wielkim dialogu, który kończy się Pismo święte: „A Duch i Oblubienica mówią: ‚Przyjdź!’ A kto słyszy, niech powie: ‚Przyjdź!’ […] Mówi Ten, który o tym zaświadcza: ‚Zaiste, przyjdę niebawem’. Amen. Przyjdź, Panie Jezu!” (Ap 22,17). Amen.

24 stycznia: Dzień Solidarności z Chorwacją

  

W związku z Dniem Solidarności z Chorwacją, ustanowionym 24 stycznia b.r., przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki zachęcił do wsparcia modlitewnego i finansowego poszkodowanych w wyniku trzęsienia ziemi w tym kraju.

Przewodniczący Episkopatu przypomniał, że 29 grudnia 2020 roku Chorwację nawiedziło najsilniejsze od 140 lat trzęsienie ziemi. Jego epicentrum znajdowało się niedaleko stolicy kraju – Zagrzebia. Zginęło siedem osób, setki zostało rannych, a tysiące pozbawionych dachu nad głową. 6 stycznia 2021 roku doszło w tym regionie do kolejnych wstrząsów.

„W obliczu tego wydarzenia Caritas Chorwacji zwróciła się do wszystkich ludzi dobrej woli z prośbą o pomoc. Jako Kościół w Polsce – za pośrednictwem Caritas Polska – przekazaliśmy już 100 tys. złotych, jednak potrzeby są zdecydowanie większe” – podkreślił przewodniczący Episkopatu.

z racji na skutki tragicznego trzęsienie ziemi z końca grudnia 2020 roku, odpowiadając na prośbę Caritas Chorwacji oraz przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, Biskup Gliwicki Jan Kopiec ogłosił niedzielę 24 stycznia 2021 roku „Dniem solidarności z Chorwacją”. W jego ramach, podczas każdej Mszy Świętej, we wszystkich parafiach diecezji będziemy modlić się za poszkodowanych, a przed kościołami zostanie przeprowadzona na ten cel zbiórka do puszek.

Poza udziałem w zbiórkach na poszkodowanych przed kościołami, datki można również wpłacać na konto Caritas Polska: 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526, z dopiskiem CHORWACJA.

BP KEP

Papież do Polaków: Wspólna modlitwa niech będzie dla was natchnieniem w pogłębianiu wzajemnego braterstwa

Módlcie się, a wspólna modlitwa niech będzie dla was natchnieniem w pogłębianiu wzajemnego braterstwa – powiedział papież Franciszek w pozdrowieniach do Polaków w czasie audiencji generalnej.

Publikujemy pełną treść pozdrowień:

Serdecznie pozdrawiam Polaków. Drodzy bracia i siostry, w tym tygodniu ekumenicznym, chcę wam przypomnieć to, co św. Jan Paweł II powiedział podczas wizyty w Polsce w 1997 r.: „modlitwa o odzyskanie jedności w pełni jest naszą szczególną powinnością. Powinnością jest usilnie dążyć do odbudowy jedności, której chciał Chrystus, i powinnością jest modlić o tę jedność: jest bowiem ona darem Trójcy Przenajświętszej” (Wrocław, 31.05.1007). Ja też zachęcam was: módlcie się, a wspólna modlitwa niech będzie dla was natchnieniem w pogłębianiu wzajemnego braterstwa. Z serca wam błogosławię!

vaticannews / BP KEP

18-25 stycznia: Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

Pod hasłem „Trwajcie w mojej miłości, a przyniesiecie obfity owoc” (por. J 15,5-9), obchodzony będzie od 18 do 25 stycznia Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan.

„Ze względów sanitarnych zdecydowano się na zorganizowanie nabożeństw w większych kościołach, tak aby mogła w nich uczestniczyć większa liczba osób” – powiedział ks. Sławomir Pawłowski SAC, sekretarz Rady ds. Ekumenizmu Konferencji Episkopatu Polski.

Centralne nabożeństwo ekumeniczne odbędzie się w bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w Łodzi (ul. Piotrkowska 265), w sobotę 23 stycznia o godz. 18.00, pod przewodnictwem abp. Grzegorza Rysia, metropolity łódzkiego. Kazanie wygłosi bp Jerzy Samiec, biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce i Prezes Polskiej Rady Ekumenicznej.

W Warszawie odbędą się trzy nabożeństwa:

– w czwartek 21 stycznia o godz. 18:00, w prawosławnej katedrze metropolitalnej p.w. św. Marii Magdaleny, zostaną odprawione nieszpory;

– w piątek 22 stycznia o godz. 18:00, w kościele ewangelicko-augsburskim Świętej Trójcy, odbędzie się nabożeństwo Słowa;

– w niedzielę 24 stycznia o godz. 16:00, w katedrze warszawsko-praskiej p.w. św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika, zostaną odprawione nieszpory.

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan poprzedzony jest Dniem Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce (17 stycznia), a kończy się w przeddzień Dnia Islamu w Kościele katolickim w Polsce (26 stycznia).

BP KEP

Słowo bp. Markowskiego przed XXIV Dniem Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce

W odpowiedzi na pytanie o sens życia i śmierci judaizm i chrześcijaństwo są zgodne: życie to dar żywego Boga (Ps 18,47), który jest źródłem wszelkiego życia (Ps 16,10) – napisał bp Rafał Markowski, przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem, w Słowie z okazji zbliżającego się XXIV Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce, który będziemy obchodzić 17 stycznia pod hasłem: Życie i śmierć. „Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście” (Pwt 30,15).

Publikujemy pełny tekst Słowa:

Narodziny i śmierć, oto dwa wydarzenia, które określają wszelkie życie, w tym także życie ludzkie. Człowiek pojawia się na tym świecie przez narodziny i opuszcza go przez śmierć. Jako istota żyjąca przynależy do świata natury i z natury jest nietrwały. Musi więc uznać, że podlega prawom natury i jak każdy żywy organizm rozwija się, starzeje i umiera. I jeżeli nawet od innych istot żyjących odróżnia go świadomość śmierci, to jednak nie chroni go to przed jej nadejściem. Przeciwnie, uświadamia mu kruchość życia ludzkiego. Ale paradoksalnie owa świadomość śmierci prowadzi człowieka do pytania o sens i wartość życia ludzkiego. Od właściwego bowiem spojrzenia na fakt śmierci zależy właściwe ujęcie sensu życia. A zatem ostatecznie postawa wobec śmierci i życia wynika z przyjętego światopoglądu i związanej z nim hierarchii wartości. Najogólniej rzecz ujmując, dochodzi w tej problematyce do konfrontacji dwu różnych koncepcji humanizmu. Humanizmu typu ateistycznego, który wprawdzie przypisuje człowiekowi uprzywilejowane miejsce w otaczającym świecie i uznaje najwyższą wartość życia ludzkiego, jednak przez zanegowanie istnienia Boga traktuje fakt śmierci jako definitywny kres istnienia człowieka. Natomiast humanizm teistyczny, wskazując na istnienie Boga, podkreśla szczególną godność człowieka jako istoty powołanej nie tylko do życia, ale też do nieśmiertelności. Inaczej mówiąc humanizm tego typu poszerza perspektywy życia ludzkiego o wymiar nieskończony, zaś śmierć interpretuje jako dopełnienie bytu ludzkiego. Jest ona spotkaniem z Bogiem i wkroczeniem w nieśmiertelność.

Człowiek ma głębokie poczucie więzi pomiędzy sensem życia a koniecznością śmierci. Wynika ono z doświadczenia przemijalności życia, ograniczoności i kruchości istnienia. Dlatego stawia pytanie o sens własnego życia i potrzebuje nań odpowiedzi, by w ten sposób nadać kierunek swojej egzystencji. Tym samym poszukuje nie tylko źródeł swego zaistnienia, lecz także swego celu i przeznaczenia. Z pomocą w uzyskaniu odpowiedzi na pytanie o sens życia i śmierci przychodzą człowiekowi systemy religijne. To one stanowią płaszczyznę, na której pytanie o sens znajduje odpowiedź uwzględniającą całego człowieka i jego cielesno-duchową naturę. Nadto odpowiedź religijna jest o tyle usprawiedliwiona, że skoro religie podejmują najgłębsze problemy ludzkiej egzystencji, to tym bardziej są wezwane do tego, by podjąć pytanie o sens ludzkiego życia i śmierci. Nie oznacza to, że udzielają na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Przeciwnie, zaznaczają się w nich daleko idące rozbieżności. Podczas gdy jedne systemy religijne wyrażają przekonanie, że aspekt osobowy człowieka jest przejściowy i przeznaczony do zniknięcia, a co za tym idzie akceptują cały łańcuch kolejnych wcieleń, inne głoszą stworzoność człowieka, wieczne trwanie ludzkiej osobowości i związane z tym zmartwychwstanie ciał u końca świata. Jednak mimo tych różnic systemy religijne łączy przekonanie, że życie ludzkie nie kończy się wraz z nadejściem śmierci, lecz stanowi ona przejście do nowej egzystencji. W ten sposób religie poszukując sensu życia i śmierci przekraczają doczesną rzeczywistość i kierują człowieka ku życiu wiecznemu.

W odpowiedzi na pytanie o sens życia i śmierci judaizm i chrześcijaństwo są zgodne: życie to dar żywego Boga (Ps 18,47), który jest źródłem wszelkiego życia (Ps 16,10). Cały świat i wszystkie istoty żyjące zawdzięczają swoje istnienie działaniu Boga, który na mocy swojej wolnej decyzji powołał świat do istnienia z nicości (ex nihilo). Akt stwórczy z jednej strony określa istotową odmienność Boga od świata stworzonego, z drugiej zaś dokonuje waloryzacji tego wszystkiego, co zostało stworzone. A zatem świat jako stworzony z natury jest dobry i przy udziale człowieka ma wzrastać ku doskonałości, ku „nowemu niebu i nowej ziemi” (Ap 21,1). Człowiek przynależy do świata stworzonego, dlatego został obdarzony ciałem, które przypomina mu o jego ziemskim pochodzeniu i skończoności. Jednak różni się od pozostałych istot żyjących, gdyż Bóg stworzył go na swój obraz i podobieństwo oraz obdarzył go swoim tchnieniem (Rdz 1,27; 2,7). Stąd wywodzi się szczególna godność człowieka, jego duchowa natura, szczególne miejsce w dziele stworzenia oraz jego życiowe zadanie. Zadanie to zawiera się w słowach „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz” (Kpł 19,2) Jeżeli człowiek został stworzony na obraz Boga, to jest wezwany do tego, aby w swoim działaniu upodabniać się do Stwórcy. Naśladowanie Boga dokonuje się przez uświęcanie codzienności i konkretne czyny, szczególnie wobec bliźniego, który potrzebuje naszej pomocy i troski (Kpł 19,3-37). Życie człowieka dokonuje się przed obliczem i w żywej relacji z nadającym prawo Bogiem (Rdz 17,1; Pwt 6,1nn). Posłuszeństwo wobec Boga i prawa przynosi błogosławieństwo życia wyrażające się w długości jego trwania, zdrowiu, majętności i licznym potomstwie (Rdz 22,17n). Zguba grozi człowiekowi, który nadużywa swojej pozycji w świecie i odwraca się od Boga (Ps 10,2 – 11). W tym kontekście śmierć jawi się jako kara Boża i jest wyrazem utraty pierwotnej wspólnoty z Bogiem. Jednak nie jest ona końcem wszystkiego, bowiem człowiekowi towarzyszy nadzieja na zachowanie i nowe ustanowienie życia w życiu wiecznym, nieprzemijającym i ostatecznie przezwyciężającym śmierć. Podstawą tej nadziei jest Boże miłosierdzie i Boże przebaczenie (Ps 51,3-14). Judaizm i chrześcijaństwo postrzegają zatem życie i śmierć w podwójnej perspektywie: jako naturalne życie i śmierć oraz jako duchowe życie we wspólnocie z Bogiem, bądź duchową śmierć przez zerwanie owej wspólnoty. Judaizm podkreśla, że człowiek stworzony na obraz Boży otrzymał możność wolnego wyboru między dobrem a złem, prawością a grzechem, posłuszeństwem a nieposłuszeństwem, czyli między życiem a śmiercią. „Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście” (Pwt 30,15). Chrześcijaństwo dodaje, że przyjście Syna Bożego wzywa człowieka do ostatecznej decyzji: opowiedzenie się za światem lub za Bogiem, który jest światłością życia (J 8,12) oraz zmartwychwstaniem i życiem (J 11,25; 14,6).

17 stycznia 2021 r. będzie obchodzony XXIV Dzień Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce. Hasło tego dnia brzmi: Życie i śmierć – „Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście” (Pwt 30,15). Wybór tego hasła został dokonany w kontekście wydarzeń, które mają miejsce w mijającym roku, a które stanowią nowe, niespodziewane doświadczenie o zasięgu globalnym. Przeżywana pandemia covid-19 to jeden z najpoważniejszych kryzysów, jakich doświadcza świat w ostatnich dziesięcioleciach. Kryzys ten dokonuje się na różnych poziomach: ekonomicznym, społecznym, rodzinnym, zdrowotnym, ale też i duchowym. Konieczność wielomiesięcznej izolacji domowej, zamknięte świątynie, niemożność uczestnictwa we wspólnotowym życiu religijnym wraz z narastającym lękiem o własne życie i życie swoich bliskich, wszystko to stawia nas wobec pytania o sens tego doświadczenia, a zarazem stanowi swoisty sprawdzian naszej wiary. Papież Franciszek w encyklice Fratelli tutti napisał: „Cierpienie, niepewność, strach i świadomość naszych własnych ograniczeń, które wzbudziła pandemia, wzywają do ponownego przemyślenia naszego stylu życia, naszych relacji, organizacji naszych społeczeństw, a przede wszystkim sensu naszego życia” (nr 33). W tej perspektywie obecne doświadczenia związane z pandemią mogą być czasem nawrócenia i powrotu do Boga. Mogą stanowić czas refleksji i odkrywania na nowo prawdy o sobie, a jednocześnie, co najważniejsze, prawdy o Bogu. Być może jest to czas dany nam po to, abyśmy na nowo docenili wartość życia i odkryli prawdę o śmierci prowadzącej do nowego życia. Tego rodzaju refleksja będzie towarzyszyła tegorocznym obchodom Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce.

Miejscem obchodów XXIV Dnia Judaizmu w Kościele katolickim jest prawobrzeżna Warszawa i Diecezja Warszawsko-Praska. Wybór tego miejsca wynika z ważnej i twórczej obecności Żydów w tej części miasta. Obecność ta datuje się od 1775 r., gdy Żydzi uzyskali prawo do osiedlania się na terenie prawobrzeżnej Warszawy. W 1836 r. powstała synagoga praskiej gminy żydowskiej znajdująca się przy ul. Szerokiej (obecnie ul. ks. Kłopotowskiego) i będąca jednym z najbardziej charakterystycznych budynków warszawskiej Pragi. Wprawdzie ocalała z pożogi II wojny światowej, lecz w czasach komunistycznych została rozebrana. W pobliżu synagogi na ul. Petersburskiej (obecnie ul. Jagiellońska) znajdował się Izraelski Dom Sierot, zaś na ul. Ząbkowskiej funkcjonowały liczne domy modlitewne i mykwy. Pod koniec XVIII w. powstał Kirkut Żydowski na Bródnie, który początkowo był przeznaczony na pochówki ubogich Żydów, ale ostatecznie stał się też miejscem pochówku dla przedstawicieli znakomitych rodów. Za sprawą aktywności m.in. Szymula Zbytkowera gmina żydowska rozwijała się bardzo dynamicznie i wraz z jej tradycjami oraz obyczajami stała się ważnym elementem wielokulturowego krajobrazu ówczesnej Warszawy. Przełomowym momentem tej historii była Insurekcja Kościuszkowska, podczas której Żydzi stanęli do bohaterskiej obrony praskiej Warszawy. Rosjanie z zemsty za udział ludności żydowskiej w obronie Pragi w 1794 r. dokonali rzezi i wymordowali wszystkich żydowskich ochotników walczących w obronie miasta. Następną dramatyczną kartą historii praskiej gminy żydowskiej była II wojna światowa i rozporządzenie władz niemieckich z 16 listopada 1940 r. o przesiedleniu Żydów praskich do getta warszawskiego. Większość z nich została zamordowana w obozie zagłady w Treblince. Po tych wydarzeniach życie Żydów na warszawskiej Pradze zamarło, ale nadal żyje w historii i pamięci.

W celu upamiętnienia historii praskich Żydów oraz ich udziału w życiu, obronie i rozwoju Warszawy zdecydowano, że centralne obchody Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce odbędą się na terenie Diecezji Warszawsko-Praskiej. Wszystkich ludzi dobrej woli serdecznie zapraszam do udziału w tych obchodach.

+ Rafał Markowski

Przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem

17 stycznia: XXIV Ogólnopolski Dzień Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce

Pod hasłem: Życie i śmierć. „Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście” (Pwt 30,15) w niedzielę 17 stycznia odbędzie się XXIV Dzień Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce. W tym roku z uwagi na pandemię koronawirusa i obowiązujące ograniczenia wszystkie wydarzenia będą odbywać się w przestrzeni Internetu.

Temat tegorocznych obchodów nawiązuje do wydarzeń minionego roku. Kryzys związany z pandemią koronawirusa dotknął cały świat w wielu dziedzinach życia: społecznej, ekonomicznej, ale także duchowej. „Konieczność wielomiesięcznej izolacji domowej, zamknięte świątynie, niemożność uczestnictwa we wspólnotowym życiu religijnym wraz z narastającym lękiem o własne życie i życie swoich bliskich, wszystko to stawia nas wobec pytania o sens tego doświadczenia, a zarazem stanowi swoisty sprawdzian naszej wiary” – pisze bp Rafał Markowski w Słowie przewodniczącego Komitetu Konferencji Episkopatu Polski ds. Dialogu z Judaizmem na XXIV Dzień Judaizmu.

Współorganizatorem tegorocznych obchodów jest diecezja warszawsko-praska. Przed II wojną światową stołeczna Praga należała do najbardziej wielokulturowych dzielnic Warszawy, czego widzialnym znakiem była obecność trzech świątyń skupionych blisko siebie – kościoła rzymsko-katolickiego św. Floriana i św. Michała Archanioła, cerkwi prawosławnej św. Marii Magdaleny i synagogi. Na Pradze od wieków żyła liczna reprezentacja wyznawców judaizmu, po której do dziś pozostały świadectwa w postaci zabytków architektury. Na początku lat 60-tych XX wieku, po zniszczeniach wojennych, została rozebrana synagoga przy ul. Kłopotowskiego. Przetrwała jednak towarzysząca jej mykwa, przetrwało także oryginalne ogrodzenie terenu dawnej synagogi. Przy ul. Jagiellońskiej, w bezpośrednim sąsiedztwie dawnej synagogi znajduje się budynek dawnego Domu Wychowawczego dla Warszawskiej Gminy Starozakonnej imienia Michała Bergsona (dziś Teatr Baj). Przy ul. Sierakowskiego stoi z kolei gmach dawnego Żydowskiego Domu Akademickiego. Na prawym brzegu Wisły położony jest też rozległy cmentarz żydowski.

„To okazja, żeby z jednej strony przypomnieć historię Żydów na Pradze, tym samym na terenie naszej diecezji warszawsko-praskiej, a po drugie podziękować Opatrzności Bożej za ich wkład, za przelaną krew, za wiele myśli twórczej, która tutaj odcisnęła swój ślad na tych ziemiach” – zaznaczył bp Romuald Kamiński, biskup warszawsko-praski.

XXIV Ogólnopolski Dzień Judaizmu poprzedzi konferencja prasowa z udziałem Michaela Schudricha – Naczelnego Rabina w Polsce, bp. Romualda Kamińskiego – Ordynariusza Diecezji Warszawsko-Praskiej oraz bp. Rafała Markowskiego – Przewodniczącego Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem. Spotkanie odbędzie się 14 stycznia o godzinie 12.

W niedzielę 17 stycznia uroczystości rozpoczną się na Bródnie. O godz. 10 na Cmentarzu Żydowskim odbędzie się modlitwa. Po południu o godz. 16 zostanie odprawione Nabożeństwo Słowa Bożego pod przewodnictwem bp. Romualda Kamińskiego. Następnie o godz. 17 zaplanowano Koncert pod tytułem „Dla moich braci i sióstr” (parafraza Ps. 122,8) w wykonaniu zespołu Symchy Kellera.

Zakończeniem obchodów będzie sympozjum poświęcone hasłu Dnia Judaizmu: Życie i śmierć, „Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście” (Pwt 30,15), które odbędzie się we wtorek 19 stycznia. Prelegentami będą: Michael Schudrich, prof. dr hab. n. med. Andrzej Friedman, ks. dr hab. B. Adamczewski – pracownik naukowy UKSW oraz dr hab. Barbara Strzałkowska.

Diecezja warszawsko-praska / BP KEP

Wspieraj swoją Parafię i przekaż na jej rzecz 1% Podatku

Pamiętaj – rozliczając swój PIT możesz wspomóc najbardziej potrzebujących dzięki przekazaniu 1% podatku. Każdy obywatel realizując swoje roczne rozliczenie z fiskusem w deklaracji podatkowej PIT może zaznaczyć, że chce przekazać 1% swojego podatku wybranej organizacji (posiadającej status OPP).
W tym roku zachęcam, by przekazać 1% swojego podatku dochodowego na rzecz Naszej Parafii.

Pieniądze uzyskane z 1% podatku przeznaczone zostaną na działalność naszej Parafii, w tym przede wszystkim na wsparcie dzieci i młodzieży z naszych grup parafialnych.

Aby przekazać 1% odpisu podatkowego przy rozliczeniu z urzędem skarbowym na rzecz naszej parafii wystarczy wypełniając swój PIT:

1. Wpisać numer KRS 0000283966

2. Wskazać cel szczegółowy „Parafia Herby”

3. Wstawiając znak „X” wyrażający zgodę na przekazanie danych osobowych parafii

Wzór wypełniania deklaracji podatkowej:

Rzecznik Episkopatu: oznaczajmy drzwi domów K+M+B lub C+M+B

Pomimo obostrzeń związanych z pandemią i utrudnionego dostępu do liturgii, postarajmy się i w tym roku oznaczyć pobłogosławioną kredą drzwi naszych domów, pisząc K+M+B lub C+M+B – powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, ks. Leszek Gęsiak SJ.

Rzecznik Episkopatu zaznaczył, że drzwi domów należy oznaczyć kredą pobłogosławioną w czasie Mszy świętej w kościele. „Jeżeli ktoś nie może uczestniczyć w Eucharystii w Uroczystość Objawienia Pańskiego z powodu pandemii, może użyć do oznaczenia drzwi kredy przyniesionej z kościoła w roku ubiegłym” – wyjaśnił.

Ks. Gęsiak wskazał także na oficjalną wykładnię Kościoła katolickiego w kwestii oznaczania kredą drzwi domów i mieszkań, która jest zawarta w „Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii”, opublikowanym 17 grudnia 2001 roku przez Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

„Drzwi naszych domów lub mieszkań oznaczamy cyframi nowego roku oraz inicjałami imion świętych Mędrców: Kacpra, Melchiora i Baltazara (K+M+B 2021) lub w wersji łacińskiej (C+M+B 2021), co możemy również przetłumaczyć jako +Christus mansionem benedicat+ (Niech Chrystus błogosławi [ten] dom)” – przypomniał rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

BP KEP

Świadomość i pokora - Rozważanie na Niedzielę Chrztu Pańskiego

Jan Chrzciciel, bohater Adwentu, po raz kolejny wraca na scenę (historii zbawienia). Dlaczego Kościół tak bardzo akcentuje również w okresie Narodzenia Pańskiego postać Jana? Jest Bożym wybrańcem, przykładem radykalnego życia słowem Bożym. To właśnie on - syn Elżbiety i Zachariasza - jest ważnym uczestnikiem tajemnicy Objawienia Bożego poprzez swą współpracę z wolą Bożą, poprzez postawę pokory i posłuszeństwa, poprzez pozytywną odpowiedź na wyzwanie (misję). Dzisiejsza Ewangelia zwraca jeszcze uwagę na to, że Jan sam ujawnia swoją osobę i misję. Wiemy, jakie nastroje społeczne towarzyszyły jego nauczaniu. Niektórzy ludzie zastawiali się nawet: czy nie jest on oczekiwanym Mesjaszem? Św. Łukasz wyjaśnia: "Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich” (Łk 1, 15-16a). Natomiast Jan mówi wprost: „Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów” (Mk 1, 6b). Prorok znad Jordanu nie ulega więc pokusie wywyższenia się czy podszywania się za kogoś kim w rzeczywistości nie jest. On zna doskonale swoje miejsce, akceptuje zupełnie to, iż jest jedynie "głosem wołającym na pustyni" (Mt 3, 3) albo "przyjacielem Oblubieńca" (J 3, 29). Zapowiada więc, że dopiero za nim idzie mocniejszy - Słowo Odwieczne, którego on - niczym anioł Gabriel w scenie zwiastowania - jest teraz głosicielem.

Postawa pokory jest koniecznym warunkiem, by rozpoznać Tego, który przychodzi do nas.

Komunikat na Dzień Modlitwy i Pomocy Misjom - 6 stycznia 2021r.

Umiłowani w Chrystusie Panu, Bracia i Siostry!

W atmosferze świątecznej przeżywamy tajemnicę Słowa Wcielonego, które „stało się ciałem i zamieszkała wśród nas” (J 1,14). Święto Epifanii, które dzisiaj obchodzimy odnosi się do Objawienia się Jezusa – Światłości świata – wszystkim narodom. W Boże Narodzenie świętowaliśmy przyjście Boga na świat w skrytości stajni betlejemskiej, dzisiaj przeżywamy przyjście odwiecznego Słowa Ojca dla zbawienia wszystkich narodów.

Mędrcy ze Wschodu poszukujący Nowonarodzonego Zbawiciela, ujrzeli gwiazdę, ruszyli w drogę i przybyli do Betlejem pokonując wszelkie przeszkody – w tym Heroda – aby spotkać się z Chrystusem i oddać Mu pokłon. Stali się oni uosobieniem ludów pogańskich i świata ówczesnej nauki.

Rozważając tajemnicę Objawienia Pańskiego, przeżywamy dziś Dzień Modlitwy i Pomocy Misjom. Wraz z całym Kościołem modlimy się za ludy i narody, które jeszcze nie słyszały o Chrystusie i nie poznały Ewangelii. W nawiązaniu do trzyletniego programu duszpasterskiego, obchodzimy ten dzień pod hasłem: „Eucharystia objawieniem miłości”. Uświadamiamy sobie, że wciągu wieków wielcy Święci nosili w sercu przeogromną miłość do Jezusa Eucharystycznego. Byli ludźmi głębokiej adoracji. Modlitwy pełnej żaru. Zawstydzają nas swoim pragnieniem całkowitego pogrążenia się w Bogu i zjednoczenia z Chrystusem. Oni nie liczyli czasu przeznaczonego na adorację. Nie trzeba było żadnego przykazania, które zachęcałoby ich do Komunii Świętej. Kiedy uwierzyli w realną obecność Jezusa w Eucharystii, gotowi byli zostawić wszystko, aby trwać w adoracji, uwielbieniu, zachwycie przed Jezusem utajonym w Najświętszym Sakramencie. Jeśli byli kapłanami, jak Ojciec Pio, tracili poczucie czasu podczas odprawiania Mszy Świętej. Popadali w ekstazę, która zmieniała wygląd ich twarzy. Zjednoczeni z Panem, nie chcieli wracać do rzeczywistości ziemskiej, gdyż ta już ich nie cieszyła. To, co ziemskie, stawało się znikome i marne, niegodne uwagi wobec Jezusa.

Sługa Boża, dr Wanda Błeńska, która swe życie poświęciła leczeniu trędowatych w Ugandzie, wyznała: „Gdybym nie przyjmowała codziennie Eucharystii, nie miałabym sił pracować”. Eucharystia była szkołą poświęcenia i miłości braterskiej dla sługi Bożego o. Mariana Żelazka, misjonarza-werbisty, który poświęcił się służbie trędowatym w Indiach. Mówił on: „Tylko misjonarz żyjący głęboką wiarą, uprzejmy, i tak zwyczajnie dobry, może przybliżyć ludziom Chrystusa”.

Niech ich przykład zachęci nas do tego, abyśmy rozpalili w sobie cześć dla Jezusa Eucharystycznego i z miłością przeżywali Jego sakramentalną obecność wśród nas. Miłość ma prawo do naszej miłości. Bóg dał nam serca, abyśmy byli zdolni i my kochać Jezusa objawiającego nam i Trzem Mędrcom swą miłość w Eucharystii.

Obecna sytuacja zmienia rzeczywistość, w której żyjemy, ale zapewne zmienia również i nas samych. Wierzmy, że dzięki wysiłkowi ludzi i naszej wspólnej modlitwie, Boża łaska pomoże przeżyć nam ten trudny czas niepokojów i obaw.

Siostry i Bracia,

cieszy nas, że 1883 polskich misjonarzy i misjonarek posługuje w 99 krajach misyjnych. Są obecni w dalekiej Ameryce Łacińskiej i na Karaibach, w Afryce i Azji, a nawet Oceanii i na zimnej Alasce. Misjonarze nie tylko głoszą Ewangelię i formują wspólnoty wiary, ale także pełnią dzieła miłosierdzia. Udręczonym ubóstwem, chorobami, restrykcjami podczas trwającej pandemii i głodem, społecznościom lokalnym niosą nadzieję, pociechę i bezinteresowną pomoc. Udzielają schronienia i wsparcia cierpiącym. By mogli skutecznie służyć ubogim i cierpiącym, potrzebują naszego zaangażowania duchowego i materialnego.

Wszyscy pomagajmy misjom, nie tylko dzisiaj, gdy zgodnie z życzeniem Konferencji Episkopatu Polski, we wszystkich parafiach zbierane są ofiary na Krajowy Fundusz Misyjny. Z nich utrzymuje się również Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie, przygotowujące misjonarzy do posługi misyjnej. W tym roku przygotowuje się 17 osób: 8 z nich to kapłani diecezjalni, 2 kapłanów zakonnych, 1 brat zakonny, 1 siostra zakonna i 5 osób świeckich.

Objawienie Pańskie jest patronalnym świętem Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci, które w tym czasie pandemii łączą się szczególnie w modlitwie. Niektóre z nich przebrane w stroje symbolizujące 5 kontynentów staną się nielicznymi kolędnikami misyjnymi, a zebrane ofiary przekażą w tym roku dzieciom masajskim.

Dzisiejszy Orszak Trzech Króli w sytuacji związanej z pandemią COVID 19, odbędzie się też w nowej odsłonie.

W imieniu wszystkich misjonarek i misjonarzy oraz tych, którzy wkrótce wyruszą na misyjne szlaki, składam serdeczne podziękowanie za Waszą modlitwę i ofiarność, za troskę o misje w świecie. Szczególne słowa wdzięczności kieruję do wielu polskich rodzin, które w trudnym czasie pandemii odkryły na nowo, że są „Kościołem domowym” i swą modlitwą i ofiarnością wspierały misjonarzy.

Dziękuję wszystkim za solidarność okazaną misjonarzom w tym trudnym czasie pandemii. Dzięki Waszej ofiarności utworzyliśmy Fundusz pomocy dla poszkodowanych w dobie koronawirusa. Misjonarzom i misjonarkom trwającym na placówkach misyjnych przekazaliśmy ponad 2,6 mln złotych na pomoc żywnościową, lekarstwa i zakup środków czystości i maseczek dla najuboższej ludności.

Niech Chrystus, który objawił się narodom pogańskim, dzięki posłudze misyjnej Kościoła dotrze do serc i umysłów tych wszystkich, którzy Go jeszcze nie znają i objawi im swoją miłość w Eucharystii. Niech napełnia swym błogosławieństwem i radością dobrodziejów misji i obdarza potrzebnymi łaskami.

Z serca błogosławię w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego

+Jerzy Mazur SVD
Przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji

Warszawa – Ełk, 18 października 2021 r.

Mali-wielcy świadkowie Dobrej Nowiny o Jezusie

„Trzeba czynić małe rzeczy z wielką miłością” te słowa św. Tereski z Lisieux zapisane są w sercach małych ewangelizatorów należących do ognisk misyjnych i Kolędników Misyjnych. Dzień 6 stycznia, Uroczystość Objawienia Pańskiego, to także Misyjny Dzień Dzieci.

Uroczystość Objawienia Pańskiego, która upamiętnia pokłon, jaki nowonarodzonemu Zbawicielowi złożyli Mędrcy ze Wschodu, jest wyjątkowym wydarzeniem dla dzieci Papieskiego Dzieła Misyjnego. W tym dniu w sposób szczególny łączą się one duchowo z Ojcem Świętym i dziełem ewangelizacji.

Podczas Mszy świętych do Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci uroczyście włączani są ci najmłodsi, którzy wcześniej przeszli kilkumiesięczny etap formacji. W parafiach to czas radości i kolędowania przy żłóbku, misyjnych jasełek oraz włączania się w orszaki, w tym roku mniejsze, ze względu na obostrzenia związane z pandemią.

„Spotkanie z Jezusem nie zatrzymało Mędrców, przeciwnie, napełniło ich nowym zapałem do tego, by wrócili do swojego kraju, żeby opowiedzieć o tym, co widzieli, i o radości, której zaznali” – mówił papież Franciszek 6 stycznia 2020 roku. Podobnie dzieci, mali pomocnicy misji z Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci, jak kiedyś trzej Królowie, tak i oni na co dzień są świadkami Pana Jezusa w swoich rodzinach, szkołach, grupach i wspólnotach.

Każdego dnia mali ewangelizatorzy swoją modlitwą, różnymi talentami, dobrymi uczynkami i małymi ofiarami wspierają swoich rówieśników w krajach misyjnych oraz posługujących tam misjonarzy duchownych i świeckich.

PDMD / BP KEP

Na początku było Słowo - rozważanie na II Niedzielę po Narodzeniu Pańskim

Słowa dzisiejszej Ewangelii są powtórzeniem tego co słyszeliśmy w pierwszy dzień świąt. Jest to wspaniały hymn św. Jana, w którym Autor, najmłodszy Apostoł Chrystusa przekazuje nam całą głęboką prawdę teologiczną o Jezusie Synu Bożym - Wcielonym Słowie, Światłości, Życiu i Prawdzie. Te słowa wydają się być trudne do zrozumienia i czasami "mijają nas jakby obok lub ponad głowami". Myślę jednak, że trzeba w pewnym sensie dorosnąć do zrozumienia ich głębi i poddać się ich wewnętrzenej sile i mocy, aby stały się one dla słuchającego pełne sensu i blasku. To co Jan Apostoł chce nam w nich powiedzieć, to przede wszystkim głęboka tajemnica Wcielenia, która staje się bardziej zrozumiałą gdy połączyć ją z tajemnicą Odkupienia. Bóg stał się człowiekiem, zamieszkał w ludzkim świecie, aby ze swej Pełności dać nam łaskę po łasce. Tylko to może usprawiedliwić przyjście Boga na świat w ludzkim ciele. Wszystko czym jesteśmy i czym będziemy, wszystko co mamy i mieć możemy, absolutnie wszystko !!! mamy od Niego i dzięki Niemu ...
Jan -jednak- w swoim Prologu podkreśla i inną prawdę. Prawdę smutną i przerażającą, że tenże Bóg - Człowiek, Który przyszedł do swego stworzenia, przez to stworzenie został odrzucony, nierozpoznany ... zanegowany. To tak, jakby wyprodukowany przez człowieka produkt; mebel, stół, samochód ... powiedział swojemu twórcy: "Nie znam cię, ty nie istniejesz, to ja cię stworzyłem, jesteś tylko wytworem mojej chorej wyobraźni ..."
Często tak właśnie się dzieje, kiedy dzieci chcąc się "usamodzielnić" z jakimś niesamowicie przewrotnym wyrzutem i w przypływie nieuzasadnionej goryczy zwracają się do swoich rodziców mówiąc: "Ja się na świat nie prosiłem! Po co mnie urodziliście?! Nie znam was i nie chcę was znać! I co wtedy rodzice mogą powiedzieć? Jak mogą zareagować na tego rodzaju "mądrość"?

Czy ja aby nie jestem podobny do smarkatego dziecka, które chce się uwolnić od ciążącej mu rodzicielskiej opieki?

Papież na 54. Światowy Dzień Pokoju: Budujmy kulturę troskliwości

Kultura troskliwości jest uprzywilejowaną drogą budowania pokoju we współczesnym świecie – wskazuje papież Franciszek w orędziu na najbliższy Światowy Dzień Pokoju, który obchodzimy ć 1 stycznia 2021 roku pod hasłem: „Kultura troskliwości jako droga do pokoju”.

Tym razem papieskie orędzie jest głęboko osadzone w kontekście „wielkiego kryzysu sanitarnego Covid-19”. Stał się on zjawiskiem wielopłaszczyznowym i globalnym, silnie pogłębiając powiązane ze sobą kryzysy, takie jak kryzys klimatyczny, żywnościowy, gospodarczy i migracyjny, oraz sprawiając ogromne cierpienia i trudności. Franciszek zapewnia o swej bliskości tych, którzy na skutek pandemii stracili kogoś z najbliższych bądź zostali pozbawieni pracy. Oddaje też cześć wszystkim, którzy pospieszyli na pomoc potrzebującym. Do liderów politycznych i gospodarczych apeluje o zapewnienie dostępu do szczepionek i niezbędnych technik medycznych.

Pierwsza część papieskiego orędzia to obszerny rys historyczny kultury troskliwości. Franciszek wychodzi od zobowiązań, które nakłada na człowieka Stwórca, czyniąc go stróżem swego brata oraz powierzając mu stworzenie. Przejawem troskliwości o ubogich jest też ustanowienie szabatu oraz lat szabatowych, a także misja proroków, którzy podnosili głos na rzecz sprawiedliwości względem najsłabszych. Szczytem objawienia miłości Boga względem ludzkości jest życie i misja Jezusa, a jej przypieczętowaniem ofiara na krzyżu, którą wyzwala nas z niewoli grzechu i śmierci. Świadectwem troskliwości jest także charytatywna działalność Kościoła, której rdzeniem są uczynki miłosierdzia względem duszy i ciała. Dlatego już u początku chrześcijaństwa przyjął się zwyczaj dobrowolnych składek. Pierwsi uczniowie Chrystusa dzielili się tym, co mieli, aby nikt nie był w potrzebie. Kiedy skończył się czas prześladowań przejawem chrześcijańskiej caritas stały się wielorakie dzieła pomocy dla potrzebujących. Franciszek zauważa, że to właśnie z tej długiej tradycji wyrasta katolicka nauka społeczna, stanowiąca cenne dziedzictwo zasad, kryteriów i wskazań, którymi może się kierować współczesny świat.

Pierwszym jej elementem jest promowanie godności i praw osoby. „Każda osoba ludzka jest celem sama w sobie, nigdy nie jest jedynie narzędziem, które należy doceniać tylko ze względu na jego użyteczność, ale jest stworzona, aby wspólnie żyć w rodzinie, we wspólnocie, w społeczeństwie, gdzie wszyscy członkowie są równi pod względem godności. To z tej godności wywodzą się prawa człowieka, a także obowiązki” – przypomina Papież.

Kolejną zasadą, którą należy się kierować jest troska o dobro wspólne. „Nasze plany i wysiłki muszą zawsze uwzględniać skutki dla całej rodziny ludzkiej, rozważając możliwe konsekwencje w chwili obecnej i dla przyszłych pokoleń. Pandemia Covid-19 pokazuje nam, jak bardzo jest to prawdziwe i aktualne. W jej obliczu zdaliśmy sobie sprawę, że wszyscy jesteśmy w jednej łodzi” – zauważa Franciszek.

Przypomina on również o potrzebie solidarności. Wyraża ona „w konkretny sposób miłość drugiego człowieka, nie jako mgliste uczucie, ale jako mocną i trwałą wolę angażowania się na rzecz dobra wspólnego, czyli dobra wszystkich i każdego, wszyscy bowiem jesteśmy naprawdę odpowiedzialni za wszystkich”.

Przejawem troskliwości jest też ochrona stworzenia. Papież przypomina o wzajemnym powiązaniu całej rzeczywistości stworzonej i podkreśla potrzebę słuchania zarówno wołania potrzebujących, jak i wołania stworzenia. Pragnę potwierdzić – pisze Franciszek – że „warunkiem autentyczności poczucia wewnętrznego zjednoczenia z innymi bytami natury jest równoczesna czułość, współczucie i troska o człowieka”.

Prezentując te zasady w swym Orędziu na Światowy Dzień Pokoju, Papież zachęca do ich stosowaniach zwłaszcza dzisiaj, w czasach zdominowanych przez kulturę odrzucenia i w obliczu pogłębiających się nierówności wewnątrz państw oraz pomiędzy nimi. „Zachęcam wszystkich, aby stali się prorokami i świadkami kultury troskliwości, aby wyeliminować wiele nierówności społecznych. A będzie to możliwe jedynie przy znaczącym i powszechnym wzmocnieniu roli kobiet, w rodzinie i we wszelkich dziedzinach życia społecznego, politycznego i instytucjonalnego”.

Franciszek apeluje również o poszanowanie prawa humanitarnego w czasach, kiedy wybuchają kolejne wojny i konflikty. Niestety, wiele regionów i wspólnot nie pamięta już czasów, kiedy żyły w pokoju i bezpieczeństwie. Wiele miast stało się siedliskami niepewności. Dzieci nie mogą się uczyć. Dorośli nie mogą pracować. Głód zakorzenia się tam, gdzie kiedyś był nieznany – wylicza Papież. W tym kontekście ponawia apel o utworzenie globalnego funduszu zasilanego z pieniędzy przeznaczanych dotąd na uzbrojenie. Jego celem byłaby walka z głodem i rozwój krajów ubogich.

Na zakończenie Franciszek wskazuje na znaczenie wychowania do troskliwości. Jest to zadanie zarówno rodziny, jak i szkoły i religii.

vaticannews / BP KEP