Dziś można uzyskać odpust zupełny Porcjunkuli

W kościołach i klasztorach franciszkańskich 2 sierpnia obchodzone jest patronalne święto Matki Bożej Anielskiej Porcjunkuli. Tego dnia w kościołach parafialnych można uzyskać odpust zupełny Porcjunkuli.

Święto Matki Bożej Anielskiej Porcjunkuli związane jest z bazyliką Matki Bożej Anielskiej pod Asyżem. Porcjunkula, czyli „kawałeczek”, „drobna część”, to niewielka kapliczka, która obecnie mieści się w tej świątyni. Według legendy została ona wybudowana już w VI wieku przez pielgrzymów wracających z Ziemi Świętej wiozących ze sobą grudkę ziemi z grobu Matki Bożej. 

Zniszczoną kapliczkę odnowił św. Franciszek w 1207 roku i zamieszkał w niej. Później dołączyli do niego inni bracia. To św. Franciszek miał nadać świątyni nazwę Matki Bożej Anielskiej.

11 kwietnia 1909 r. papież Pius X nadał kościołowi Matki Bożej Anielskiej w Asyżu godność bazyliki patriarchalnej i papieskiej.

Odpust zupełny Porcjunkuli wiąże się z podaniem, według którego Matka Boża, ukazując się św. Franciszkowi w otoczeniu aniołów, miała powiedzieć, że w zamian za jego gorliwość w staraniach o zbawienie dusz, może on poprosić o łaskę, jaką zechce. Św. Franciszek prosił, aby wszyscy, po odbytej ze skruchą spowiedzi i po nawiedzeniu kaplicy Porcjunkuli, mogli otrzymać odpust zupełny i przebaczenie wszystkich grzechów.

Początkowo odpust zupełny Porcjunkuli można było uzyskać 2 sierpnia wyłącznie w kościele Matki Bożej Anielskiej w Asyżu. Od XIV wieku papieże zaczęli przyznawać go także poszczególnym kościołom franciszkańskim. W roku 1847 odpust, decyzją papieża Piusa IX, można było uzyskać we wszystkich kościołach parafialnych i innych, przy których istnieje III Zakon św. Franciszka. W 1911 roku papież Pius X rozszerzył przywilej na wszystkie kościoły.

Aby uzyskać odpust zupełny Porcjunkuli należy: pobożnie nawiedzić kościół, odmówić w nim Modlitwę Pańską oraz Wyznanie Wiary, przystąpić do spowiedzi świętej, przyjąć Komunię świętą, pomodlić się w intencjach Ojca Świętego, wykluczyć przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu.

Źródło: gosc.pl

Fot.: HENRYK PRZONDZIONO /Foto Gość

Głód cielesny i duchowy - rozważanie na XVIII Niedzielę Zwykłą

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.
A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności».
Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!»
Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».
On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj».
Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Statystyki FAO podają nam alarmujące liczby. Około 840 milionów ludzi, a więc 14 % ludzkości przymiera głodem, prawie 1/3 ludzkości nie jada do syta, rocznie umiera z głodu kilkadziesiąt milionów ludzi ... Te fakty przerażają. Chrystus rozmnażający jedzenie byłby dzisiaj bardzo poszukiwany i miałby na pewno wiele pracy. Czy jednak za tym ludzkim głodem cielesnym nie kryje się innego rodzaju głód moralny drugiej, bogatszej części ludzkości? Czy nie jest tak, że jedni umierają z głodu tylko dlatego, że inni umierają z nadmiaru? Broń sprzedawana do Afryki, powodująca stałe i nie kończące się konflikty lokalne pozwala tym, którzy ją produkują i nią handlują żyć w luksusach. W żadnym kraju afrykańskim nie ma wystarczającej technologii do produkcji broni. Kto i jakim kosztem bogaci się na handlu bronią? Czy chociażby to nie wskazuje na innego rodzaju, głębszy głód ludzkości. Już od dawna wiadomo, że żadne administracyjne, ekonomiczne czy polityczne rozstrzygnięcia nie są w stanie zaradzić problemom niesprawiedliwości społecznej ani na wielką ani na małą skalę.
Chrystusowe słowa: "Wy dajcie im jeść" są aktualne i dzisiaj. We współczesnym świecie, przy obecnej nadprodukcji żywności i rozwoju technologicznym nie musimy uciekać się do cudów, aby nakarmić głodnych, nie musimy szukać nadzwyczajnych środków aby zaspokoić potrzeby biednych i umierających z głodu. Wystarczy tylko cud zmiany ludzkiego serca, cud zmiany ludzkiej mentalności Kiedy międzynarodowe kongresy i organizacje demograficzne alarmowały, twierdząc, że koniecznie należy wprowadzić skuteczne metody regulacji poczęć, bo ludzkości grozi przeludnienie i katastrofa demograficzna, Papież Jan Paweł II zdecydowanie się sprzeciwił i stwierdził, że ludzkości nie są potrzebne regulacje demograficzne, ale moralne. Nie należy wprowadzać skutecznych metod regulacji poczęć (= eksterminacji nienarodzonych dzieci), ale raczej skutecznie zmienić mentalność i nastawienie człowieka do człowieka. Nie cudu rozmnożenia chleba nam potrzeba, bo ten dokonuje się dzięki przyrodzie danej nam przez Boga i technologii, która jest wynikiem ludzkiej wiedzy. I nie ograniczenia populacji powinniśmy się domagać, ale cudu zmiany serca człowieka i cudu uczulenia na ludzką biedę i niedostatek. Współczesne zasoby biologiczne planety są w stanie zaspokoić głód nie 7 miliardów ludzi ale 40-tu i nie grozi nam widmo głodu biologicznego, ale głodu duchowego, który sieje niesamowite spustoszenie wśród ludzi. Ludzkości nie brakuje chleba, ale serca i nie jest dla nas zagrożeniem głód, ale egoizm ... na wielką i na małą skalę

Obym zaspokajając głód doczesny nie zapomniał o innym głodzie.

Sierpień szczególną okazją, by pomóc osobom z chorobą alkoholową

Choroba alkoholowa dotyka osób w różnym wieku, niezależnie od wykształcenia, wykonywanego zawodu czy pozycji społecznej. Sierpień – miesiąc trzeźwości – to okazja, by dotrzeć do nich z propozycją specjalistycznej pomocy i terapii – podkreśla rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Rzecznik Episkopatu dodał, że bardzo wiele osób nadużywających alkoholu nie zdaje sobie sprawy z trudnej sytuacji, w której się znajdują. „Specjaliści określają alkoholizm jako skomplikowaną i podstępną chorobę, mającą różne postaci oraz objawy, bardzo często dalece odbiegające od potocznego rozumienia oraz odbioru przez społeczeństwo ludzi z problemem alkoholowym” – powiedział.

Ks. Rytel-Andrianik zaznaczył, że osoby spożywające napoje alkoholowe w sposób ryzykowny lub będące już, w którymś ze stadiów choroby, w zdecydowanej większości, nie są w stanie same sobie pomóc. „Potwierdza to Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oraz lekarze i psychoterapeuci, którzy zajmują się tą tematyką. Tacy ludzie wymagają wsparcia i terapii, którą mogą otrzymać od specjalistów, m.in. w katolickich ośrodkach, o których informację można znaleźć na stronach poszczególnych diecezji. Działają także grupy wsparcia oraz Wspólnota AA” – podkreślił.

Rzecznik Episkopatu zachęcił, by w sierpniu szczególnie kierować propozycję profesjonalnej pomocy terapeutycznej do osób z chorobą alkoholową oraz modlić się w ich intencji. Przypomniał też, że przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, bp Tadeusz Bronakowski poprosił, by Polacy tradycyjnie w sierpniu podjęli dobrowolną miesięczną abstynencję.

„W Apelu Zespołu KEP zwrócono uwagę na fakt, iż choć problemy alkoholowe dotykają większość Polaków, wciąż są lekceważone w przestrzeni publicznej. Cierpią na tym całe rodziny” – zaznaczył rzecznik Episkopatu Polski.

BP KEP

Akt poświęcenia naszej Ojczyzny Sercu Pana Jezusa to program dla polskich katolików

Poświęcenie naszej Ojczyzny Sercu Pana Jezusa to nie tylko akt zawierzenia Polski przed wojną z bolszewikami, ale to program duszpasterski na kolejne dziesięciolecia dla milionów katolików w naszej Ojczyźnie – powiedział ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski z okazji 100. rocznicy poświęcenia narodu polskiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.

Rzecznik Episkopatu przypomniał, że kiedyś w domach znajdowały się obrazy Serca Pana Jezusa i były prowadzone rekolekcje oraz misje o Jego Najświętszym Sercu. „Prowadziły one ludzi do zaufania Bogu i Jego miłości w trudnych czasach, a tego w XX wieku było nam bardzo potrzeba” – zauważył ks. Rytel-Andrianik.

27 lipca 1920 roku, w obliczu bolszewickiego zagrożenia, biskupi polscy dokonali na Jasnej Górze Aktu poświęcenia narodu polskiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Trzy tygodnie później, 15 sierpnia 1920 roku, rozegrała się zwycięska bitwa na przedpolach Warszawy zwana „Cudem nad Wisłą”.

Z okazji poświęcenia naszej Ojczyzny Sercu Pana Jezusa, papież Benedykt XV napisał do Episkopatu Polski: „Nic stosowniejszego nie mogliście podjąć celem naprawienia zła naszych czasów, jak ulegając zachętom papieskim, Ojczyznę Waszą poświęcić Najświętszemu Sercu Jezusowemu i Jego kult święty w narodzie rozszerzać coraz więcej i więcej”.

W 1951 i 1976 roku Akt poświęcenia narodu polskiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa został odnowiony z inicjatywy kard. Stefana Wyszyńskiego. W 2011 roku odnowił go ponownie kard. Józef Glemp, a 25 marca b.r. roku przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki zawierzając Kościół w Polsce Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi.

BP KEP

Sto lat temu odbył się akt oddania Polski Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

Wobec zagrożenia bolszewickim terrorem, sto lat temu 27 lipca 1920r., biskupi zebrani na Jasnej Górze pod przewodnictwem kardynałów Aleksandra Kakowskiego i Edmunda Dalbora ofiarowali Polskę Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Episkopat wezwał naród do krucjaty modlitewnej za Ojczyznę, do żarliwej modlitwy różańcowej połączonej z całodzienną adoracją Najświętszego Sakramentu, do ufności w opiekę Królowej Polski i do zaangażowania w obronę zagrożonego państwa.

W chwili, gdy nad Ojczyzną i Kościołem naszym gromadzą się chmury ciemne, wołamy jak niegdyś uczniowie Twoi zaskoczeni burzą na morzu: Panie, ratuj nas, bo giniemy – czytamy w akcie z 1920r.

W tekście zawierzenia, obok błagania o ratunek dla Ojczyzny znalazła się też prośba o przebaczenie grzechów i niewierności: „ale przez zasługi naszych świętych Patronów, przez krew męczeńską przelaną dla wiary przez braci naszych, za przyczyną Królowej Korony Polskiej, Twojej Rodzicielki, a naszej ukochanej Matki Częstochowskiej, błagamy Cię, racz nam darować nasze winy i przemień serca nasze na wzór Twojego Boskiego Serca; przemień nas potęgą łaski Twojej wszechmocnej, z obojętnych i letnich uczyń nas gorliwymi i gorącymi, z małodusznych mężnymi, i spraw, abyśmy już wszyscy odtąd trwali w wiernej służbie Twojej i nigdy Cię nie opuścili”.

Polscy hierarchowie przyrzekli, że będą szerzyć kult Serca Jezusowego wśród wiernych, a zwłaszcza w seminariach duchownych, zachęcali do nabożeństwa oraz oddania Boskiemu Sercu Rodzin.

Biskupi zebrani na Konferencji Plenarnej w dniach 27-29 lipca 1920 r. ponowili także wybór Maryi na Królową Polski. – Odrzuć wroga od granic naszej Ojczyzny; wróć krajowi naszemu upragniony pokój, ład i porządek; wypleń z serc naszych ziarno niezgody; oczyść dusze nasze z grzechów i wad naszych, abyśmy bezpieczni od nieprzyjaciół naszych, Tobie w czystości serca służyć i przez Ciebie Boga i Pana naszego Jezusa Chrystusa czcić i chwalić mogli – błagali polscy biskupi.

Biskupi wystosowali też pismo do papieża Benedykta XV, informując go o grożącym Kościołowi w Polsce niebezpieczeństwie. Prosili o modlitwę i apostolskie błogosławieństwo na skuteczną obronę.

 

Przez cały lipiec 1920 r. gromadzący się na Jasnej Górze pielgrzymi i częstochowianie modlili się żarliwie za Ojczyznę. 14 lipca przybyły pielgrzymki parafii częstochowskich.

W obliczu zagrożenia istnienia państwa polskiego Jasna Góra wydawała specjalne odezwy do narodu wzywające wszystkich do walki w obronie Ojczyzny. Za pośrednictwem pielgrzymów przenikały one do znacznych kręgów społeczeństwa. Odezwa podpisana przez przeora Jasnej Góry o. Piotra Markiewicza została skierowana do całego narodu, a zwłaszcza do chłopów i robotników. Do tych ostatnich bowiem docierała najszerzej propaganda komunistyczna, w której zapewniano, że Armia Czerwona zmierza do wyzwolenia ich z „niewoli pańskiej”.

Paulini współpracowali z Ligą Obrony Narodowej. Na placu jasnogórskim organizowano wiece patriotyczne, zwłaszcza w niedziele i święta, czasie większego napływu pielgrzymów. W przemówieniach nawoływano do składania pieniędzy na rzecz państwa i do wstępowania do Armii Ochotniczej, apelowano o budowanie jedności i zgody narodowej wobec zagrożenia ze strony Armii Czerwonej, która zajęła już znaczny obszar ziem polskich i zbliżała się do Warszawy.

Na Jasnej Górze zachowały się księgi z wpisami żołnierzy-ochotników, udających się na front – Matko Częstochowska błogosław nas na wojnę, żebyśmy do domu wrócili spokojnie i żebyś mną opiekowała się na wojnie, jak też i powracających po zwycięstwie: Żyj Ojczyzno za nasze trudy i znoje, aby Ci posłużyły na tysiące lat – czytamy we wpisach.

Głęboką cześć dla Matki Bożej Jasnogórskiej żywił ks. Ignacy Skorupka, a także gen. Józef Haller, sodalis mariański i pielgrzym jasnogórski, który uczestniczył w nowennie w Warszawie, modląc się wraz z żołnierzami przed kopią Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. W swoich „Pamiętnikach” zanotował: „Noc z 12/13 VIII spędziłem w rektoracie Politechniki Warszawskiej. Po przeczytaniu raportów wieczornych zasnąłem z modlitwą na ustach, wiarą w pomoc Bożą i z wizją obrony Częstochowy z Jasnogórską Królową Polski, Matką Bożą, której Wniebowzięcie się zbliżało”.

Źródło: ekai.pl

Fot. BP KEP

Apel Zespołu KEP ds. Apostolstwa trzeźwości o sierpniową abstynencję

Nie piję, bo kocham. Nie piję, bo chcę dać przykład trzeźwego, odpowiedzialnego życia. Nie piję, bo jestem potrzebny moim bliskim w każdej chwili – czytamy w specjalnym Apelu Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa trzeźwości i Osób Uzależnionych na sierpień – miesiąc trzeźwości. Przewodniczący Zespołu bp Tadeusz Bronakowski zachęcił, by Polacy w sierpniu podjęli dobrowolną miesięczną abstynencję.

W związku z przypadającą w tym roku setną rocznicą Bitwy Warszawskiej bp Tadeusz Bronakowski zachęcił by tegoroczny miesiąc trzeźwości przeżywać również w duchu szczególnej wdzięczności za Cud nad Wisłą, dzięki któremu Polska zachowała niepodległość, a jednocześnie uratowała Europę przed bolszewicką bezbożną ideologią. „Pamięć o zwycięzcach z 1920 roku to nasz patriotyczny obowiązek, a także powód do dumy i do gorliwej walki z wadami narodowymi i z tym wszystkim, co osłabia Polskę” – czytamy.

Apostolstwo Trzeźwości i Osób Uzależnionych w myśl tegorocznego hasła – „Szczęśliwe dzieci w trzeźwych rodzinach” – w sposób szczególny przede wszystkim jednak zwraca uwagę na sytuację polskich dzieci w rodzinach z problemem alkoholowym.

Mimo rosnącej świadomości społecznej w Polsce wciąż jedna trzecia kobiet w stanie błogosławionym spożywa alkohol. W apelu przypomniano, że picie alkoholu w czasie ciąży może spowodować poronienie lub cieżkie uszkodzenie mózgu dziecka, powodując nieodwracalne schorzenia. „Każda dawka alkoholu dla nienarodzonego dziecka jest szkodliwa. Zaburzenia związane z Płodowym Zespołem Alkoholowym mają charakter trwały i towarzyszą dziecku do końca życia” – czytamy w Apelu.

Zwrócono uwagę, iż w rodzinach z problemem alkoholowym najbardziej cierpią dzieci, które na skutek pijaństwa rodziców popadają w biedę materialną, w społeczną izolację, w problemy psychiczne, moralne i duchowe. Powstałe w dzieciństwie deficyty mają wpływ na całe dorosłe życie, dlatego bardzo ważną rolę w wychowaniu dzieci i młodzieży pełnią szkoły i środowiska parafialne, które przez tworzenie pozytywnych więzi, ukazywanie konstruktywnych wzorców oraz norm postępowania mogą wpływać nakształtowanie dojrzałej osobowości.

Autorzy apelu zwracają uwagę na fakt, iż choć problemy alkoholowe dotykają większość Polaków, wciąż są lekceważone w przestrzeni publicznej. Zespół KEP ds. Apostolstwa trzeźwości i Osób Uzależnionych po raz kolejny wyraził stanowczy sprzeciw wobec zgody instytucji samorządowych i państwowych na reklamę alkoholu. „Stanowienie dobrego prawa i skuteczne jego egzekwowanie to podstawowe zadanie instytucji państwowych i samorządowych. Prawo bezwzględnie musi chronić najmłodszych obywateli przed uzależnieniami i demoralizacją” – czytamy w apelu.

Apel kończy zachęta do podjęcia dobrowolnej abstynencji od alkoholu, która „jest wymownym świadectwem troski o trzeźwość polskiego narodu. To świadectwo z pewnością pomoże wielu osobom uwikłanym w pijaństwo i opanowanych chorobą alkoholową wrócić na drogę wolności. Jest to też cenny przykład dawany dzieciom, pokazujący im, że można cieszyć się życiem bez substancji, które oszukują i zabijają na raty” – podkreślono w dokumencie.

Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości koordynuje działania diecezjalne, wspiera i współpracuje z duszpasterzami i świeckimi apostołami trzeźwości, ruchami i stowarzyszeniami podejmującymi różne inicjatywy abstynenckie. Zespół przygotowuje również i wydaje materiały duszpasterskie, w tym coroczne Vademecum Duszpasterstwa Trzeźwości.

BP KEP

25 lipca – XV Dzień Bezpiecznego Kierowcy

We wspomnienie św. Krzysztofa, 25 lipca, Krajowy Duszpasterz Kierowców ks. Marian Midura oraz Krzysztof Hołowczyc i Fundacja Kierowca Bezpieczny apelują o ostrożną i rozważną jazdę na co dzień. Tego dnia już po raz 15. będzie obchodzony Dzień Bezpiecznego Kierowcy.

„Apelujemy do wszystkich kierowców i prosimy o kulturalną, ostrożną i bezpieczną jazdę! Do wszystkich uczestników ruchu – o poszanowanie dla życia, bo jest ono darem Bożym! Wówczas też będziemy mogli liczyć na opiekę patrona kierowców św. Krzysztofa, dzięki której to opiece każda podróż okaże się bezpieczna i bezpiecznie wrócimy do domu. Kierujmy się miłością na drogach!” – podkreślają w specjalnym apelu na dzień św. Krzysztofa Krajowy Duszpasterz Kierowców i Fundacja Kierowca Bezpieczny.

Główne obchody Dnia Bezpiecznego Kierowcy odbędą się w sobotę, 25 lipca, w parafii pw. Bożej Opatrzności w Woli Mieleckiej. O godz. 7:00 będzie celebrowana tam Msza Święta za Kierowców i wszystkich uczestników ruchu drogowego, której przewodniczył będzie Krajowy Duszpasterz Kierowców ks. Marian Midura. Na zakończenie Eucharystii udzieli on błogosławieństwa kierowcom oraz zawierzy ich opiece Bożej Opatrzności przez wstawiennictwo św. Krzysztofa. Następnie zostanie odczytany apel o bezpieczne poruszanie się po drogach oraz Dekalog Kierowcy. Na zakończenie uroczystości zostaną poświęcone pojazdy.

Tego samego dnia, w Mielcu, w godzinach od 10.00 do 12.00 będzie miała miejsce akcja „Dzień bez mandatu”. Wezmą w niej udział, oprócz Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji w Mielcu, funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej i Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu. W programie zaplanowano m.in. pokaz na stanowiskach profilaktycznych z symulatorem dachowania i symulatorem zderzeń oraz pokazy ratownictwa drogowego.

Inicjatywa Dnia Bezpiecznego Kierowcy została podjęta w 2006 roku przez Krajowego Duszpasterza Kierowców, który współpracuje z Krajową Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz przez kierowcę rajdowego Krzysztofa Hołowczyca, założyciela fundacji „Kierowca Bezpieczny”. W tym dniu wspólnie z policjantami przypominają oni kierowcom, jak ważne jest przestrzeganie przepisów ruchu drogowego, a także kultura jazdy i poszanowanie innych użytkowników drogi.

Od 19 lipca trwa również Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa, w którym oprócz promowania bezpieczeństwa na drogach, współpracująca z Krajowym Duszpasterzem Kierowców organizacja MIVA Polska zachęca w sposób szczególny do włączenia się w akcję: 1 grosz za 1 kilometr szczęśliwej jazdy na środki transportu dla misjonarzy. Inicjatywa ta ma pomóc w zebraniu środków, które będą przeznaczone na zakup pojazdów służących misjom.

 duszp. kierowców/ BP KEP

Apel Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach

Drodzy użytkownicy dróg”

Przemieszczanie się towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów. Rosnąca w zawrotnym tempie mobilność to także efekt rozwoju kulturowego i technologicznego. Samochód i droga
to narzędzia mające ułatwiać życie i służyć integralnemu rozwojowi naszego społeczeństwa. Ciągły wzrost natężenia ruchu na naszych drogach jest pochodną postępu gospodarczego, społecznego
i turystycznego. Transport jednoczy ludzi, ułatwia dialog i kontakt społeczny, oraz ubogaca poprzez nowe odkrycia i spotkania. W zasadzie codziennie jako kierujący, piesi, pasażerowie, jesteśmy uczestnikami ruchu drogowego. Nie bądźmy egoistami, nie myślmy jedynie o sobie aby w wielkim pośpiechu dotrzeć jak najszybciej do celu. Zauważajmy bliźnich, przecież każdy z nich ma swoje własne życie, marzenia, cele do zrealizowania. Każdy z nich ma bliskich dla których żyje. Nie niszczmy planów innych, nie wywołujmy niepotrzebnych łez, strasznej traumy rodzin, którą codziennie my policjanci obserwujemy na drogach naszego województwa. Jestem przekonany, że właśnie taka postawa charakteryzuje chrześcijańskiego kierowcę. Rodzi się ona z zachowania, które szanuje życie drugiego człowieka, a także zasady ustanowione w celu jego ochrony na drodze.

Dziś zwracam się do Państwa:

  • pieszych uczestników ruchu drogowego

- korzystajcie z chodników a jeśli ich nie ma przemieszczajcie się lewą stroną drogi;

- bądźcie ostrożni, również na przejściach dla pieszych;

- używajcie elementów odblaskowych.

  • kierujących rowerami

- poruszajcie się na sprawnych, dobrze oświetlonych rowerach;

  • kierowców samochodów

- pamiętajcie, że wasza nieostrożność może skończyć się czyjąś śmiercią, a zbyt wielu “spóźnionych” nie dojechało do celu;

- niech zdolności psychofizyczne, tak ważne podczas poruszania się po drogach nie będą zaburzone alkoholem lub innymi niedozwolonymi środkami, prowadząc do tragicznych zdarzeń, o których chociażby ostatnio było „głośno” w środkach publicznego przekazu,

Niech moja prośba skłoni wszystkich do zastanowienia się nad naszym zachowaniem
i uchroni chociaż przed jedną tragedią na drodze, a jej przesłanie się spełni.

W dniu kiedy wspominamy patrona kierowców Św. Krzysztofa życzę wszystkim z głębi serca „aby liczba powrotów była zawsze równa liczbie wyjazdów”.

Święta Kinga. Matka biednych i strapionych

Św. Kinga urodziła się w 1234 r., była córką króla Węgier Beli IV, została poślubiona przez sandomierskiego księcia Bolesława Wstydliwego. Święta karmiła biedaków, opiekowała się kobietami, które spodziewały się potomstwa, fundowała kościoły, osobiście angażowała się w sprawy sądowe, aby bronić sierot, wdów i ubogich. Wspierała także męża w podejmowaniu trudnych decyzji. W Kościele katolickim jest wspominana 24 lipca.

W 1257 r. Bolesław Wstydliwy przekazał jej ziemię sądecką wraz z pełnią książęcej władzy. Niezwykłą osobowością wywarła ogromny wpływ na sprawy Małopolski w drugiej połowie XIII wieku. Po otrzymaniu na własność ziemi sądeckiej zajęła się jej administrowaniem. Szczególną troską otaczała Stary Sącz przyczyniając się do jego gospodarczego ożywienia.

Głównym dziełem Kingi w tym mieście była fundacja klasztoru. Pomimo iż pod koniec XIII wieku Stary Sącz stracił swe polityczne i gospodarcze znaczenie na rzecz Nowego Sącza, założonego przez Wacława Czeskiego, to posiadając grób i pamiątki po Kindze, zyskał na następne stulecia sławę i znaczenie religijne jako główne centrum jej kultu.

Jedną z wielkich cnót św. Kingi było miłosierdzie wobec biednych i potrzebujących. Niekończące się hojne jałmużny na rzecz kościołów, osób duchownych, a w szczególności Braci Mniejszych oraz rzeszy ubogich świadczą o jej miłości miłosiernej. Szczególną opieką otaczała wdowy i sieroty. Wiele czasu poświęcała chorym, których odwiedzała. Nic ze skarbów, które posiadała, nie zużyła na własne potrzeby. Wyrzekła się bogactwa, przywilejów, książęcej godności, jak również całego szczęścia ziemskiego.

Św. Kinga odegrała ogromną rolę nie tylko w dziejach religijnych Polski, lecz również w polityce i kulturze. Z jej osobą związane są liczne zabytki architektury i sztuki, a także bogactwo polskiego folkloru słownego. Fenomen Kingi spowodował, że postacią jej od początku zajmowali się nie tylko dziejopisarze, ale również teologowie, etnografowie i krajoznawcy.

Św. Kinga zmarła 24 lipca 1292 r. W 1999 r. została kanonizowana przez Jana Pawła II, który przybył do Starego Sącza. W homilii odczytanej przez kard. Macharskiego, Ojciec Święty przypomniał drogę świętości Kingi, węgierskiej księżniczki z dynastii Arpadów, której wielu krewnych zostało wyniesionych na ołtarze. – Jeżeli dziś mówimy o świętości – zaznaczył Papież – trzeba pytać, jak tworzyć środowiska, które sprzyjałyby dążeniu do niej. “Co zrobić, aby dom rodzinny, szkoła, zakład pracy, biuro, wioski i miasta, w końcu cały kraj stawały się mieszkaniem ludzi świętych, którzy oddziałują dobrocią, wiernością nauce Chrystusa, świadectwem codziennego życia, sprawiając duchowy wzrost każdego człowieka?” – I stwierdził, że aby tak się stało potrzebne jest przede wszystkim świadectwo. “Potrzeba odwagi, aby nie stawiać pod korcem światła swej wiary. Potrzeba wreszcie, aby w sercach ludzi wierzących zagościło to pragnienie świętości, które kształtuje nie tylko prywatne życie, ale wpływa na kształt całej społeczności” – mówił Papież. Zachęcił też wszystkich wierzących do odwagi do świętości, mówiąc “Nie lękajcie się być świętymi! Uczyńcie kończący się wiek i nowe tysiąclecie erą ludzi świętych!”.

Szczątki świętej Kingi spoczywają w klasztorze starosądeckim, który księżna ufundowała i do którego wstąpiła po śmierci męża.

Święta Kinga jest patronką samorządowców. Również górnicy wydobywający sól uważają św. Kingę za swoją patronkę. Legenda głosi, że Kinga, widząc nędzę materialną mieszkańców Bochni, wskazała miejsce, gdzie miała znajdować się sól. Tak rozpoczęła działalność bocheńska Kopalnia Soli.


KAI/kh

LITANIA DO ŚW. KINGI

Kyrie, elejson; Chryste, elejson; Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami
Święta Maryjo, módl się za nami.
Święta Kingo, niepodzielnie oddana Bogu, módl się za nami.
Święta Kingo, oblubienico Chrystusa, módl się za nami.
Święta Kingo, posłuszna natchnieniom Ducha Świętego, módl się za nami.
Święta Kingo, wierna czcicielko Trójcy Przenajświętszej, módl się za nami.
Święta Kingo, pełna ufności w Bożą Opatrzność, módl się za nami.
Święta Kingo, zjednoczona z Bogiem i służąca ludziom, módl się za nami.
Święta Kingo, wiernie idąca śladami Bogarodzicy, módl się za nami.
Święta Kingo, wzorowa uczennico św. Franciszka, módl się za nami.
Święta Kingo, duchowa córko św. Klary, módl się za nami.
Święta Kingo, dziewico wielkiej pobożności, módl się za nami.
Święta Kingo, dziewico anielskiej czystości, módl się za nami.
Święta Kingo, księżno ewangelicznie uboga, módl się za nami.
Święta Kingo, troskliwa Matko powierzonego ci ludu, módl się za nami.
Święta Kingo, zatroskana o zbawienie każdego człowieka, módl się za nami.
Święta Kingo, opiekunko kapłanów, módl się za nami.
Święta Kingo, pełna szacunku dla sług, Kościoła, módl się za nami.
Święta Kingo, roztropna przewodniczko do nieba, módl się za nami.
Święta Kingo, hojna fundatorko kościołów i klasztorów, módl się za nami.
Święta Kingo, Pani, której nieobca była nędza, módl się za nami.
Święta Kingo, wspomagająca nas w trudzie nowej ewangelizacji, módl się za nami.
Święta Kingo, chlubo narodu węgierskiego, módl się za nami.
Święta Kingo, mądra Matko naszej Ojczyzny, módl się za nami.
Święta Kingo, strażniczko dobra narodu, módl się za nami.
Święta Kingo, piastunko polskiej mowy, módl się za nami.
Święta Kingo, zasłużona dla polskiej kultury, módl się za nami.
Święta Kingo, patronko kopalni soli, módl się za nami.
Święta Kingo, przemożna patronko nasza. módl się za nami.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Kyrie, elejson, Chryste, elejson, Kyrie, elejson.

Abyśmy prawdziwie chrześcijańskim życiem nieustannie uwielbiali dobroć miłosiernego Boga, uproś nam święta Kingo.
Abyśmy w codziennych doświadczeniach zaufali Bożej Opatrzności, uproś nam święta Kingo.
Abyśmy naszą modlitwą i troską otaczali zawsze sprawy Kościoła, Ojczyzny i Narodu, uproś nam święta Kingo.
Abyśmy umieli otwierać nasze serca na potrzeby bliźnich, uproś nam święta Kingo.
Abyśmy żyjąc w prawdziwej jedności i pokoju wzajemnie sobie przebaczali, uproś nam święta Kingo.
Aby wszyscy Polacy dbali szczerze o potrzeby bliźnich, o pomyślność i rozwój Ojczyzny, uproś nam święta Kingo.
Abyśmy pełni wiary w Miłosierdzie Boże z radością oczekiwali na wezwanie Pana, uproś nam święta Kingo.

Ks.: Oto Oblubieniec nadchodzi,
W.: Wyjdźcie na spotkanie Chrystusa.

Módlmy się: Boże, Ty obdarzyłeś świętą Kingę hojnym błogosławieństwem i zachowałeś dziewicą nawet w małżeństwie, spraw za jej wstawiennictwem, abyśmy dzięki czystości życia trwali przy Tobie i wstępując w jej ślady mogli dojść do Ciebie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

Kościół wspomina dziś św. Brygidę – współpatronkę Europy

23 lipca przypada liturgiczne święto Brygidy Szwedzkiej. Żyła ona w latach 1303-1373 i była jedną z najwybitniejszych postaci Kościoła, świętych i mistyczek swoich czasów. W 1999 r. papież Jan Paweł II ogłosił ją patronką Europy, wraz ze św. Katarzyną ze Sieny i św. Benedyktą od Krzyża (Edytą Stein). Również Szwecja uważa św. Brygidę za swoją patronkę.

– Brygida może stać się dla współczesnych kobiet zachętą do odgrywania pierwszorzędnej roli w społeczeństwie, które będzie otaczać szacunkiem jej godność i pozwoli jej na równi z mężczyzną brać udział w wypełnianiu Bożego planu w odniesieniu do ludzkości – pisał w 2002 r. papież Jan Paweł II w specjalnym przesłaniu do przełożonej generalnej Zakonu Najświętszego Zbawiciela Świętej Brygidy, matki Tekli Famiglietti z okazji rozpoczęcia uroczystości 700. rocznicy urodzin św. Brygidy.

Św. Brygida pochodziła z zamożnej rodziny szwedzkiej z Finstad koło Uppsali. Już wcześnie zauważono, że była inna niż jej rówieśnicy. Kiedy miała siedem lat, miała się jej ukazać Matka Boska, która ukoronowała ją złotą koroną. W rok później miała następną wizję, w której ukazał się jej ukrzyżowany Jezus.

 

 

Chociaż od najmłodszych lat odznaczała się głęboką wiarą i marzyła o wstąpieniu do klasztoru, to jednak w wieku 14 lat, jak to często zdarzało się wówczas w rodach możnowładców, została żoną syna gubernatora Ulfa Gudmarssona. Miała z nim ośmioro dzieci, a jedną z jej córek była inna późniejsza wybitna święta średniowiecza – Katarzyna Szwedzka. Brygida i jej mąż byli powszechnie szanowani, m.in. ze względu na szeroką działalność dobroczynną.

Po kilkuletnim pobycie na dworze królewskim, w 1341 r. pielgrzymowała do Santiago de Compostela z mężem, który w drodze powrotnej zachorował, po czym wstąpił do cystersów, gdzie po kilku latach zmarł. Brygida osiadła wówczas w domu zakonnym, związanym z cystersami, gdzie prowadziła bardzo surowe życie ascetyczne.

W tym też czasie doznała objawień, pod których wpływem zaczęła pisywać listy do możnych tego świata, przepowiadając im ich przyszłe losy. Znane są m.in. jej ostrzeżenia i surowe napomnienia pod adresem krzyżaków, którym przepowiedziała ich upadek (“zostaną wyłamane ich zęby i skruszone ostrza ich mieczy”). Z wielką gorliwością przekazywała orędzie o Bożym miłosierdziu, zapisując słowa Pana: “Dopóki człowiek żyje, bramy nieba stoją dla niego otworem. Jeżeli ludzie zmienią swoje życie, i Ja złagodzę swój wyrok”.

Przyczyniła się do zażegnania kilku wojen w Europie i zaprowadzenia pokoju. Ale największą sławę i trwałe miejsce w historii Kościoła zapewniły jej listy z 1352 r. do papieża Innocentego VI (1352-62), przebywającego wówczas w Awinionie, aby jak najszybciej wracał do Rzymu. Gdy nie odniosło to skutku, Brygida niezrażona, kontynuowała swą korespondencję z jego następcą, bł. Urbanem V (1362-70). Ten ostatni, właśnie pod wpływem listów szwedzkiej mistyczki, wrócił do Rzymu w 1367 r., ale z powodu zamieszek w tym mieście, znów je opuścił. Brygida przepowiedziała mu wtedy rychłą śmierć, co istotnie niebawem nastąpiło. Jej nalegania i wezwania kierowane do papieży przyczyniły się w wielkim stopniu do położenia kresu niewoli awiniońskiej, choć ona sama już tego nie doczekała.

Innym trwałym śladem działalności szwedzkiej świętej było założenie ok. 1346 r. w otrzymanej w darze od króla Vadstenie Zakonu Najświętszego Zbawiciela, znanego później jako brygidki. Pierwszą opatką klasztoru założonego ściśle według wskazań Brygidy została jej córka, św. Katarzyna.

Święta wiele pielgrzymowała, m.in. kilkakrotnie do Rzymu, a także do Ziemi Świętej (1371-72); wkrótce po powrocie z tej ostatniej podróży zmarła. Ciało jej złożono w klasztorze w Vadstenie. Już w 1391 r. Bonifacy IX ogłosił ją świętą.

– Św. Brygida wielokrotnie mówiła o reformie – zaznacza w rozmowie z KAI badacz jej dziejów, prof. Alf Härdelin. – Zawsze, kiedy mówiła o reformie, miała na myśli pojedynczego człowieka, a zwłaszcza osobistą odnowę osób sprawujących władzę – uważa profesor uniwersytetu z Uppsali. Jego zdaniem, Brygida nie wierzyła, żeby nawet dobrze pomyślane zmiany polityczne czy inicjatywy prawne mogły zreformować społeczeństwo. Była przekonana, że odnowa społeczeństwa może nastąpić tylko wówczas, gdy każdy dokona indywidualnej odnowy w swoim życiu osobistym i zawodowym. Taka odnowa stanowiła w jej mniemaniu punkt wyjścia do prawdziwej pokuty i nawrócenia. – Tak więc można śmiało powiedzieć, że Brygida była reformatorką społeczeństwa – uważa prof. Härdelin.

Zakon brygidek miał początkowo charakter kontemplacyjny. Po okresie rozkwitu z biegiem czasu w XIX w. domy zakonne uległy kasacie. Dzieło reformy zakonu podjęła w 1911 r. matka Elżbieta Hasselblad. Za zgodą papieża zmodyfikowała reguły św. Brygidy i zakon ze ściśle kontemplacyjnego nabrał charakteru apostolsko-kontemplacyjnego. Nową gałąź oficjalnie zatwierdzono w 1920 r. Obecnie zakon posiada 21 placówek na trzech kontynentach i liczy 570 zakonnic. Ze starej gałęzi, istniejącej od czasów średniowiecznych, pozostało tylko pięć klasztorów. Dom macierzysty sióstr brygidek znajduje się w Rzymie.

W Polsce pierwszy klasztor brygidek został założony w 1396 r. w Gdańsku z inicjatywy wielkiego mistrza krzyżackiego Konrada von Jungingena. Drugi klasztor ufundował ok. 1426 r. król Władysław Jagiełło w Lublinie, z wdzięczności za zwycięstwo grunwaldzkie. W XIX w. klasztory brygidek zostały skasowane przez władze kościelne i świeckie. Ostatni zamknięto w Grodnie w 1920 r. Obecnie brygidki mają w Polsce dwa domy (od 1991 r.) w Częstochowie i Gdańsku. Gdańskie brygidki pracują m.in. w Centrum Ekumenicznym założonym przez ks. prałata Henryka Jankowskiego w Gdańsku-Oliwie.

Strojem zakonnym sióstr jest szary habit z czarnym pasem. Na głowie noszą koronę ułożoną z trzech białych lnianych pasków. Łączy je pięć czerwonych punktów symbolizujących pięć ran Jezusa.

Przed kilkoma laty przedstawiciele Kościołów, wspólnot i organizacji z sześciu krajów europejskich założyli w Vadstenie międzynarodowe ekumeniczne Societas Brigitta-Europa (SBE). W swojej działalności czują się oni związani z osobą oraz klasztorami założonymi przez średniowieczną mistyczkę. Celem stowarzyszenia jest “pogłębianie świadomości bogactwa duchowego wniesionego przez tę świętą w całej Europie oraz podkreślenie jej aktualnego znaczenia”. Ponadto przewiduje ono bliższą współpracę między poszczególnymi klasztorami brygidek oraz dni skupienia prowadzone przez siostry z Zakonu Najświętszego Zbawiciela Świętej Brygidy. Organizowane są też letnie spotkania dla młodzieży oraz imprezy kulturalne. Kolejnym elementem pracy SBE jest społeczne znaczenie św. Brygidy dla współczesnych, a także wydanie nowego, naukowo opracowanego zbioru jej przepowiedni, przetłumaczonego na najważniejsze języki świata.

W 2009 roku ukazała się w Polsce płyta z utworami naszych współczesnych kompozytorów dedykowanymi patronom Europy. Znajduje się na niej również hymn poświęcony św. Brygidzie. Autorem tej kompozycji jest Włodzimierz Korcz.

Źródło: ekai.pl

Foto: wikipedia

 

Dziś Kościół obchodzi święto Marii Magdaleny

W środę, 22 lipca, Kościół katolicki obchodzi dzień św. Marii Magdaleny, po raz piąty jako święto – wcześniej było to wspomnienie obowiązkowe. Zmiana nastąpiła na życzenie papieża Franciszka, który chciał w ten sposób podkreślić rolę nie tylko tej świętej kobiety, która jako pierwsza przekazała światu wiadomość o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, ale także wszystkich kobiet w Kościele.

 

Pismo Święte nie poświęca jej zbyt wiele uwagi (podobnie zresztą jak wielu innym postaciom biblijnym). Z imienia wymienia ją najpierw św. Łukasz w 8. rozdziale swej Ewangelii, pisząc o kilku kobietach, uwolnionych przez Jezusa „od złych duchów i od słabości”, przy czym „Marię, zwaną Magdaleną, opuściło siedem złych duchów” (por. Łk 8, 2). Potem wraz z innymi kobietami i apostołami poszła ona za Nim, gdy „wędrował [On] przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym”.

Dwie następne wzmianki o przyszłej „apostołce apostołów” znajdujemy w Ewangeliach św. Marka i św. Jana. Ten pierwszy pisze o niej na początku ostatniego, 16. rozdziału swego dzieła, w którym pisze o pustym grobie, który znalazły właśnie „Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba i Salome”. To im ubrany w białą szatę młodzieniec powiedział: „Szukajcie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. (…) Lecz idźcie, powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi: Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział” (Mk 16, 1-9).

I wreszcie w 20. rozdziale Ewangelii św. Jana czytamy, iż „pierwszego dnia po szabacie, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono»” (J 20, 1-2). Później jeszcze kilkakrotnie Ewangelista wspomina tę kobietę i jej spotkanie ze Zmartwychwstałym, który powiedział jej, że obecnie idzie do „Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”, po czym udała się ona do uczniów i powiedziała im: „Widziałam Pana i to mi powiedział” (20, 17-18).

 

Ani wcześniej, ani później nie mamy już żadnych miejsc w Nowym Testamencie, mówiących o św. Marii Magdalenie, ale ponieważ to, co już tam jest, ukazuje nam ją jako postać niezwykłą, przeto już w starożytności starano się uzupełnić te dane. Przede wszystkim więc zaczęto utożsamiać ją z jawnogrzesznicą, o której wspomina w swej Ewangelii św. Łukasz (7, 36-50) oraz z Marią, siostrą Łazarza, która pojawia się u św. Jana w opisie sceny, gdy obmywała ona wonnościami stopy Pana Jezusa, goszczącego u faryzeusza (11, 2).

Pierwszym znanym nam pisarzem starochrześcijańskim, który w obu niewiastach dostrzegł św. Marię z Magdali, był papież św. Grzegorz I Wielki († 604). Dziś przeważa pogląd, że chodzi tu o trzy różne kobiety o tym samym imieniu Maria, co jednak nie podważyło bardzo rozpowszechnionej wersji, utożsamiającej naszą świętą z nimi, choć posoborowa reforma kalendarza w 1969 oddzieliła przynajmniej Marię Magdalenę od Marii – siostry Łazarza.

Przekonanie o szczególnej roli tej świętej było żywe, jak przypomniał o tym dekret Kongregacji z 3 czerwca, od początku w Kościele zarówno zachodnim, jak i wschodnim. Szczególnie prawosławie podkreśla jej znaczenie, nazywając ją nawet „Równą Apostołom” (Rawnoapostolnaja lub Isaapostolon). Jest to bardzo zaszczytny tytuł, przyznawany we wschodnim chrześcijaństwie tylko największym świętym, niekoniecznie zresztą z czasów apostolskich (np. tak są określani święci Cyryl i Metody czy św. Włodzimierz – książę kijowski z X-XI wieku).

 

W komentarzu do tego święta Antonella Lumini zawarła w „L’Osservatore Romano” ciekawe spostrzeżenie: „Jeśli Maryja, Matka Jezusa, ucieleśnia czystość początku, to Maria Magdalena uosabia trud przemiany, jaki przyjmuje natura ludzka, gdy została dotknięta miłością Bożą”. Podkreśla to także ikonografia, przedstawiająca ją jako pokutnicę, która – otrzymawszy miłosierdzie – staje się wzorem miłosierdzia, bierze na siebie ciężar człowieczeństwa.

A prefekt Kongregacji Kultu Bożego kard. Robert Sarah zauważył, również na łamach dziennika watykańskiego, że święta ta daje przykład szukania Pana, a gdy Go już znajduje, wielbienia Go, gdyż to ona jako pierwsza uwielbiła Go po zmartwychwstaniu.

Światowy Związek Kobiecych Organizacji Katolickich i Międzynarodowe Forum Akcji Katolickiej zaproponowały, aby w czasie Mszy św. 22 lipca Kościół modlił się w sposób szczególny za „kobiety, które uwierzyły, pokochały i ogłosiły naszego jedynego Pana, które usłyszały już Jego imię, wypowiedziane przez Jezusa i które żyją już w pokoju”.

Źródło: ekai.pl

foto: wikimedia

Jestem pszenicą czy kąkolem? - Rozważanie na XVI Niedzielę Zwykłą

Czytając przypowieści dzisiejszej Ewangelii zadaję sobie wiele pytań. A jedno z nich to pytanie o to jak rozwija się rzeczywistość Królestwa Bożego we mnie samym? W przypowieści o chwaście posianym pomiędzy pszenicę warto sobie też zadać pytanie: "Czy jestem dobrą pszenicą przynoszącą obfity plon, czy może tylko chwastem posianym przez nieprzyjaciela ?" Czy przy końcu czasów, kiedy nadejdzie dzień żniwa zostanę zebrany do spichrza, czy też przeznaczony na spalenie jak nieużyteczny chwast?
Czytając przypowieść o ziarnku gorczycy warto zapytać samego siebie, czy Królestwo Boże rozwija się we mnie, czy też jest rachityczne i niedorozwinięte? Skończyłem swoją religijną edukację w szkole podstawowej i .... nic więcej. Królestwo Boże we mnie zamarło, zatrzymało się w rozwoju. nie wzrasta, nie rozwija się w mocne i potężne drzewo.
I w końcu czytając przypowieść o zaczynie, znowu kilka pytań i refleksji. Z jednej strony, czy ja sam jestem właśnie takim zaczynem, który stymuluje religijnie środowisko w którym żyję, czy też jestem raczej nijaki, bez wyrazu, bez smaku, jak zwietrzała sól? Ale z drugiej strony czy dbam o to, aby i we mnie Królestwo Boże działało na zasadzie zaczynu, czy poszukuję takich właśnie momentów i wartości w moim życiu, które by na zasadzie zaczynu we mnie działały? Czy może raczej zagłuszam w sobie ten głos, który chce mnie prowadzić?

Wiele takich i tym podobnych pytań zadaję sobie czytając przypowieści dzisiejszej Ewangelii. Warto je sobie zadawać, aby nie zgnuśnieć, aby nie stać się bezużytecznym kąkolem, zwietrzałą solą, kwasem zakwaszającym, ale nie powodującym fermentacji, drzewem nie przynoszącym owoców ...

Oby wzrastała we mnie rzeczywistość Królestwa Bożego,
obym jej nie uśmiercał swoją gnuśnością ....

Rozpoczyna się Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa

Pod hasłem „Umocnieni Eucharystią niesiemy Chrystusa” w niedzielę, 19 lipca rozpoczyna się 21. Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa wraz z misyjną „Akcją św. Krzysztof” – 1 grosz za 1 kilometr szczęśliwej jazdy na środki transportu dla misjonarzy. W tym czasie za wstawiennictwem św. Krzysztofa – patrona kierowców i podróżnych wierni Kościoła katolickiego w Polsce będą się modlić o bezpieczne podróże dla wszystkich użytkowników dróg.

Tegoroczne obchody Tygodnia św. Krzysztofa, ze względu na epidemię koronawirusa, będą odbywały się przede wszystkim w parafiach. Ważnym ich punktem będzie jak co roku błogosławieństwo kierowców i ich pojazdów oraz modlitwa o to, aby zawsze używali ich mądrze i odpowiedzialnie.

 W czasie Ogólnopolskiego Tygodnia św. Krzysztofa organizacja MIVA Polska zaprasza kierowców, aby włączyli się w „Akcję św. Krzysztof” i za każdy bezpiecznie przejechany kilometr wpłacili 1 grosz na środki transportu dla misjonarzy. Do włączenia się w akcję zaprosił też bp Jerzy Mazur, przewodniczący Komisji Episkopatu ds. Misji w specjalnym komunikacie wydanym na ten czas. Bp Mazur podkreślił, że w warunkach misyjnych dostęp wiernych do Eucharystii jest możliwy właśnie dzięki środkom transportu, którymi poruszają się misjonarze.

Ks. Jerzy Kraśnicki, dyrektor Miva Polska podkreślił, że Tydzień św. Krzysztofa i Akcja św. Krzysztof  „to doskonała okazja do tego, by podjąć temat bezpieczeństwa na drogach,  a przy okazji zaprosić do pomocy na rzecz misjonarzy”. „Zachęcam do przekazania 1 grosza za 1 kilometr bezpiecznej jazdy, właśnie na środki transportu dla misjonarzy. W duchu wdzięczności za bezpiecznie przejechane kilometry, za opiekę Bożą na drodze, wsparcie i ochronę św. Krzysztofa, patrona akcji” – powiedział.

W zeszłym roku MIVA Polska zrealizowało 91 projektów, w ramach których zakupiono ponad 300 pojazdów dla misjonarzy, w 34 krajach świata. Wśród zakupionych dotąd pojazdów znajdują się nie tylko samochody, ale również motocykle, rowery, łodzie, silniki do łodzi, a nawet wózki inwalidzkie, ambulanse do szpitali czy motocykle do ośrodków zdrowia umożliwiające lekarzom dotarcie do chorych.  „Misjonarze informują nas, że właśnie w czasie pandemii, zakupione pojazdy pełnią szczególnie ważną rolę, pomagają duchownym w dotarciu do chorych i udzieleniu im sakramentów. W tym roku mamy już 50 nowych próśb o zakup pojazdów i wciąż ich przybywa” – podkreślił dyrektor MIVA Polska. Dodał, że  misjonarz, to człowiek, który ma udawać się w dalekie strony, by być obecnym wśród ludzi, pomagać im, dawać świadectwo wiary, głosić Ewangelię i nauczać.

  BP KEP
episkopat.pl

Komunikat Przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds. Misji

Umiłowani w Chrystusie Panu, kapłani, osoby konsekrowane, siostry i bracia!

Drodzy kierowcy i wszyscy użytkownicy dróg!

 

Z okazji wspomnienia Patrona Kierowców i Podróżnych, św. Krzysztofa, w Kościele w Polsce w dniach 19 – 26 lipca 2020 jest obchodzony po raz kolejny Tydzień św. Krzysztofa. Ta inicjatywa, zapoczątkowana przez MIVA Polska, której patronuje ‘Niosący Chrystusa’, pozostając blisko spraw związanych z duszpasterską troską o kierowców i wszystkich korzystających z dróg, kieruje się w stronę misji Kościoła na krańcach świata, do konkretnych krajów, miejsc i sytuacji, gdzie głoszą Ewangelię polscy misjonarze i misjonarki. Pragniemy w tym właśnie czasie wychodzić naprzeciw ich potrzebom i wyposażyć ich w konieczne narzędzia do ewangelizacji – środki transportu.

Tegorocznym obchodom towarzyszy hasło: Umocnieni Eucharystią niesiemy Chrystusa. Podkreśla ono fakt, że uczestnictwo w Eucharystii zobowiązuje każdego wierzącego do dzielenia się wiarą i Bożą miłością z innymi. W niej też otrzymujemy wielki ładunek Bożej „energii”, dającej nam zdolność do dawania świadectwa wiary i ukazywania innym piękna Ewangelii. Nie zaniesiemy Chrystusa innym, jeśli On wpierw nie zamieszka w naszych sercach. Papież Franciszek w homilii na Boże Ciało podkreślił, że „moc Eucharystii przemienia nas w niosących Boga: nosicieli radości”. Jednocześnie przychodzących na Mszę św. Papież zachęcił do zadania sobie pytania: „Co my wnosimy w świat? Czy nasze smutki, nasze rozgoryczenie czy też radość Pana?” (Boże Ciało, Rzym, 14.06.2020).   

W warunkach misyjnych dostęp wiernych do Eucharystii zapewniają środki transportu w rękach misjonarzy, czy to samochody czy motocykle, łodzie motorowe i barki, quady czy też w innych regionach skutery śnieżne. Umożliwiają one dojazdy do wielu odległych stacji misyjnych i punktów duszpasterskich, gdzie sprawowana jest Msza św. Chociaż ograniczenia możliwości gromadzenia wiernych na Eucharystii bardzo mocno dotknęły tereny misyjne w czasie pandemii, to misjonarze nie zaprzestali służyć chorym i potrzebującym. Ich obecność i odważna służba pozostaje dla wielu czytelnym znakiem Bożej miłości i troski o człowieka. Dzięki pojazdom dostarczali i dalej dostarczają pomoc i paczki żywnościowe do odległych osad i wiosek, dowożą leki dla chorych. Pojazdy zakupione z pomocą MIVA Polska w ten sposób ratują życie wielu ludzi.

Pragnę wyrazić moją wielką wdzięczność wobec wszystkich Dobroczyńców i Ofiarodawców za otwartą, życzliwą i solidarną pomoc przekazaną w ubiegłym roku 2019 na środki transportu dla misjonarzy. Słowa wdzięczności kieruję pod adresem biskupów, kapłanów, osób konsekrowanych i wszystkich świeckich zaangażowanych w pomoc i współpracę z MIVA Polska. Dziękuję za wszystkie, nawet najmniejsze dary serca, inspirowane żywą wiarą i gorącą miłością do Boga i bliźnich. Umożliwiło to realizację 91 projektów w 34 krajach świata na zakup 297 różnych pojazdów dla misjonarzy: 58 samochodów, 3 busy, 1 ambulans, 31 motocykli, 1 quad, 155 rowerów dla katechistów misyjnych, 1 łódź motorowa, 3 silniki do łodzi,  42 wózki dla niepełnosprawnych, 2 autoriksze. Łącznie na te pojazdy MIVA Polska przekazała pomoc w wysokości 3 450 336 zł i 49gr. Pomoc na kolejne projekty jest kontynuowana przez MIVA w odpowiedzi na potrzeby, pomimo pandemii.

W tym roku, który jest rokiem 20-lecia działalności MIVA Polska, składam podziękowanie wobec wszystkich, którzy na przestrzeni tego czasu współpracowali i nadal współpracują z MIVA Polska. Dziękuję za podjęte razem z MIVA liczne twórcze inicjatywy i działania na rzecz misji i związane z duszpasterską troską o kierowców i użytkowników drogi. Niech Bóg obficie wynagrodzi wszystkim Dobroczyńcom swoim błogosławieństwem!

Ośmielam się w tym trudnym czasie, zwrócić się do wszystkich wiernych z serdeczną prośbą o życzliwy i wielkoduszny udział w misyjnej akcji św. Krzysztof – 1 grosz za 1 kilometr szczęśliwej jazdy na środki transportu dla misjonarzy. Dobry Bóg nie pozostawia nas bez swojej opieki na drogach naszego życia i podróżowania. Okażmy Mu naszą wdzięczność za każdy kilometr bezpiecznej jazdy i wspomóżmy na miarę możliwości naszych misjonarzy i misjonarki potrzebujących środków transportu. Zwracam się też z prośbą, aby w czasie Tygodnia św. Krzysztofa we wspólnotach parafialnych wraz z modlitwą za kierowców i błogosławieństwem pojazdów, zorganizowana była odpowiednia zbiórka na pojazdy misyjne. O aktualnych potrzebach misjonarskich, MIVA Polska informuje w materiałach przesłanych do parafii na obchody XXI Tygodnia św. Krzysztofa oraz na stronie www.miva.pl.   

Drodzy bracia i siostry, drodzy użytkownicy pojazdów!

Tydzień św. Krzysztofa to także czas szczególnego zwrócenia uwagi na sprawę bezpiecznego poruszania się po drogach. Jako wierzący musimy być ludźmi życzliwymi i odpowiedzialnymi użytkownikami dróg, gotowymi służyć i pomagać innym oraz dokładać troski o poszanowanie zasad bezpieczeństwa drogowego. Ani lekkomyślność, ani agresja, ani nietrzeźwość za kierownicą nie powinny cechować żadnego chrześcijanina. MIVA Polska przypomina o tym w zasadach zwanych Dekalogiem Kierowcy i zachęca do rachunku sumienia kierowcy.  

 

Umiłowani! Misjonarze informują, że pomimo zagrożenia epidemią, pomimo braków podstawowych środków do życia, ludzie pragną Eucharystii i czekają z niecierpliwością na dar Komunii Świętej. Oby i w nas trwało takie pragnienie Eucharystii, taki głód Niebiańskiego Chleba, abyśmy nim umocnieni mogli dzielić się z innymi przyjaźnią z Chrystusem.

 

Z serca wszystkim błogosławię przyzywając wstawiennictwa św. Krzysztofa i opieki Matki Niepokalanej.

 

+ Biskup Jerzy Mazur SVD

 

Przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji­, Biskup ełcki

Ełk-Warszawa, dn. 15 czerwca 2020

W czwartek I Międzynarodowa wirtualna pielgrzymka do Lourdes

Lourdes jest już gotowe na pierwszą w historii tego sanktuarium międzynarodową wirtualną pielgrzymkę. Odbędzie się ona 16 lipca, w rocznicę ostatniego objawienia Maryi. Jak mówi rektor sanktuarium, inicjatywa ta okazała się konieczna, ponieważ wielu wiernych, a zwłaszcza chorych, którzy co roku pielgrzymowali do Lourdes, odczuwa silna tęsknotę za tym miejscem, a pandemia i sanitarne obostrzenia sprawiają, że w tym roku nie mogą tu być osobiście.

To właśnie dla nich przygotowano całodniowy program transmitowany w internecie: modlitwy w grocie objawień, Eucharystie oraz tradycyjną procesje ze świecami. Będą też liczne świadectwa. Wierni zarówno w Lourdes, jak i w swoich domach będą się dzielić własnym doświadczeniem wyniesionym z tego miejsca. Ks. Olivier Ribadeau Dumas jest przekonany, że tego dnia Lourdes ponownie ukaże się światu w całej swej wspaniałości.

„Trzeba być świadomym, że Lourdes jest tak wspaniałe, bo jest to miejsce pobożności ludowej. Jest to miejsce, w którym ludziom często brakuje słów, by wyrazić swą wiarę – zaznaczył w wywiadzie dla Radia Watykańskiego rektor sanktuarium w Lourdes. – Ale ich serce jest przepełnione tą wiarą, bo mogą dotknąć skały w grocie objawień, bo woda jest dla nich znakiem tego, czego w Lourdes doświadczyli i co wraz z tą wodą zabiorą ze sobą do domu, bo niosąc w procesji zapaloną świecę widzą w niej symbol swego chrztu, ale i zmartwychwstania. Są to znaki bardzo proste, ale to właśnie w nich wyraża się to przepełnione serce wiernych, którzy pokładają ufność w Panu. I ja osobiście muszę powiedzieć, że jestem tym zachwycony. Tak każdego dnia tu w Lourdes dzieją się wspaniałe, cudowne rzeczy”.

Źródło: ekai.pl